O rozstrzygniętym przetargu na fabrykę pani minister powiedziała w środę na konferencji o hemofilii. Napisała więc o tym wczorajsza "GW". Tymczasem minister Kopacz sprostowali wczoraj rano prawnicy firm, które zgłosiły się do konkursu.

Dzwonili zdziwieni do redakcji gazety: "Ministerstwo jeszcze nie odpowiedziało na wszystkie skargi oferentów". Rzecznik prasowy resortu Piotr Olechno potwierdza, że przetarg nadal się toczy: "Za nami pierwszy z czterech etapów postępowania konkursowego". Fabryka frakcjonowania osocza ma produkować leki z polskiej krwi m.in. dla chorych na białaczkę i hemofilię - zaznacza "GW" w piątkowej publikacji. (PAP)

saw/