"To, co zobaczyłem tutaj jest bardzo dobrym punktem wyjścia, z którego będziemy czerpać inspirację dla pozostałych szpitali sieci ministerstwa spraw wewnętrznych. W tworzeniu strategii dla pozostałych placówek chciałbym korzystać z doświadczeń łódzkiego szpitala i jego dyrektora, który pokazał, że szpital w dużej mierze jest w stanie sam sobie poradzić, jeśli mu się nie przeszkadza" - powiedział Cichocki na konferencji prasowej zorganizowanej po wizycie w szpitalu MSW w Łodzi.

Minister obejrzał m.in. wyremontowany ostatnio oddział onkologiczny, który zrobił na nim bardzo duże wrażenie. W najbliższym czasie łódzki szpital chce rozpocząć modernizację bloku operacyjnego i OIOM-u.

"To w tej chwili najpilniejsza inwestycja. Jej koszt to ok. 10-12 mln zł. Mamy już stanowisko organu założycielskiego (MSW - przyp. PAP), który pomoże nam przy jej realizacji" - powiedział na konferencji dyrektor placówki Robert Starzec.

O szpitalu MSWiA w Łodzi było głośno kilka lat temu z powodu protestu i strajku okupacyjnego lekarzy. Zakończyło go podpisanie z dyrekcją placówki porozumienie w sprawie podwyżek płac. Pracę stracił wówczas ówczesny dyrektor szpitala. Jego następca rok później - w 2007 roku - został odwołany. Domagali się tego pracownicy szpitala, bo - jak twierdzili - dyrektor chciał zlikwidować pięć spośród ośmiu działających w szpitalu oddziałów. W tym czasie zadłużenie placówki wzrosło do ponad 52 mln zł.

W grudniu 2010 r. szpital spłacił kilkunastomilionowe zaległości wobec ZUS, na bieżąco spłaca kredyt w wysokości 18 mln zł. Rok 2011 szpital zamknął pięciomilionowym zyskiem.(PAP)