Na środowym posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia omawiano rolę diagnostyki w efektywnym funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia.

Badania laboratoryjne, jak przypominał wiceszef resortu Igor Radziewicz-Winnicki, dotyczą nie tylko medycyny naprawczej - wykrywania i rozpoznawania chorób oraz monitorowania leczenia ale także medycyny zapobiegawczej – są stosowane jako jedna z form badań przesiewowych.

- Istnieją obszary, w których zauważamy tu – minister i środowisko – konieczność poprawy”– przyznał wiceminister. Jak wskazał, działania potrzebne są na przykład w sferze uzupełnienia wykazu badań laboratoryjnych, czy uregulowania kwestii transportu materiału do badań na znaczne odległości.

Czytaj: Kształcenie diagnostów laboratoryjnych: nadal brak standardów >>>

Konsultant krajowy w dziedzinie diagnostyki laboratoryjnej profesor dr hab. Maciej Szmitkowski podał, że w Polsce działa 1658 laboratoriów. Jakość ich pracy, jak wskazał, jest kontrolowana między innymi przez Centralny Ośrodek Badań Jakości w Diagnostyce Mikrobiologicznej w Warszawie oraz Centralny Ośrodek Badań Jakości w Diagnostyce Laboratoryjnej w Łodzi.

- Kontrole wykazują, że 90 procent wyników laboratoryjnych powstających w Polsce jest poprawnych. To dobrze – na dziesięć wyników tylko jeden może być w jakiś sposób błędny – ocenił profesor Szmitkowski. Konsultant krajowy wyraził jednocześnie przekonanie, że w Polsce zleca się mało badań zarówno w procesie leczenia jak i profilaktyki.

Z danych Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych (KIDL) wynika, że w Polsce jest obecnie około. 14 tysięcy diagnostów, z czego około 3,5 tysiąca posiada tytuł specjalisty.

- Rola diagnosty to nie tylko wydanie wiarygodnego wyniku badań, ale ścisła współpraca z lekarzem prowadzącym pacjenta – w doborze badań, interpretacji wyników a także doborze terapii. Wykształcenie diagnosty laboratoryjnego przygotowuje go do takiej współpracy – podkreśliła na posiedzeniu komisji prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Elżbieta Puacz.



 

- Mamy świetną, wykształconą kadrę, cenioną na świecie; nie ma wykorzystywania medycyny laboratoryjnej dla opieki nad pacjentem, lekarze pozbawieni są wsparcia merytorycznego diagnostów – stwierdziła.

Oceniając sytuacje diagnostyki w Polsce Puacz sygnalizowała posłom między innymi brak bezpośredniego kontraktowania badań z laboratoriami, słabe narzędzia nadzoru nad jakością badań, brak centralnego rejestru wykonywanych badań, stosowanie cen dumpingowych przez sieci laboratoriów, brak kontroli nad warunkami transportu materiału badań do badań oraz wykonywanie badań przez osoby nieuprawnione. (pap)