Lynette Rowe urodziła się bez rąk i nóg i twierdzi, że ma to związek z lekiem o nazwie talidomid, który zażywała jej matka, gdy była z nią w ciąży.

Talidomid był w latach 50. powszechnie przepisywany ciężarnym kobietom cierpiącym na poranne mdłości. W 1961 roku lek został nagle wycofany z rynku, gdy w przeprowadzonych wówczas badaniach udowodniono, że ma silne działanie tzw. teratogenne (szkodliwe dla ludzkich płodów).

Jak poinformował prawnik Australijki Peter Gordon, odpowiedzialna za dystrybucję leku brytyjska firma Diageo i australijska Distillers zapłaciły kobiecie kilka milionów dolarów w ramach ugody.

"Dokładnej kwoty nie mogę podać, powiem tylko, że wystarczy ona na zapewnienie Lynette Rowe bardzo dobrej opieki do końca życia" - powiedział Gordon.

Rowe pozwała także niemiecki koncern Gruenenthal, który wyprodukował talidomid; sprawa jeszcze się nie zakończyła.

Przez lata do sądów trafiło wiele pozwów dotyczących talidomidu; wiele z nich zakończyło się, jak sprawa Rowe, idącymi w miliony dolarów odszkodowaniami. (PAP)