Minister przedstawił informację na temat stanu przygotowań do wejścia w życie pakietu onkologicznego i kolejkowego.

Jak poinformował, obecnie podpisane już są umowy na 2015 rok w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w ponad 93 procent placówek, ze szpitalami – w 88 procentach. Dodał, że umowy z NFZ podpisały wszystkie centra onkologii w Polsce. W zakresie chemioterapii zakontraktowanych na 2015 rok jest 99,52 procent świadczeniodawców, w radioterapii - 100 procent, a w zakresie programów lekowych – 99,58 procent.

Arłukowicz przypomniał, że w środę 17 grudnia 2014 zawarto porozumienie w zakresie zmiany finansowania podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) z Porozumieniem Pracodawców Ochrony Zdrowia.
- Wczoraj podpisaliśmy porozumienie z PPOZ i umowy zaczynają spływać. Na dziś mamy 45 procent podpisanych umów i jeszcze będą spływać – mówił.

Czytaj: Ministerstwo Zdrowia porozumiało się z częścią lekarzy rodzinnych, z innymi rozmowy trwają >>>

Nadal trwają rozmowy z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego oraz Kolegium Lekarzy Rodzinnych zrzeszających lekarzy rodzinnych i POZ.

Jak podkreślił mitem jest, że pakiet onkologiczny zatrzyma funkcjonowanie POZ.
- Zaproponowaliśmy lekarzom rodzinnym wzrost stawki kapitacyjnej. Rozpoczęliśmy budowę systemu motywacyjnego, możliwość większej ilości badań diagnostycznych – podkreślił i dodał, że finansowanie POZ wzrośnie w 2015 roku o 1,1 mld zł.

Arłukowicz przypomniał, że intencją pakietu jest, aby pacjenci mieli dostęp do leczenia onkologicznego nieograniczony i w krótkim terminie. Jednak zastrzegł, że finansowanie diagnostyki i leczenia onkologicznego będzie pod pewnymi warunkami: między innymi  placówki przeprowadzą diagnozę w odpowiednim terminie, w 2015 - w ciągu 9 tygodni, w kolejnym – w ciągu 8 tygodni, a w jeszcze kolejnym - w ciągu 7 tygodni.

- Kluczową rolę będą odgrywali lekarze POZ. Oczekujemy od lekarzy rodzinnych zwiększonej czujności onkologicznej, aby pacjenta z jakimkolwiek podejrzeniem choroby nowotworowej kierowali na diagnostykę onkologiczną. Przepustką będzie karta pacjenta onkologicznego - mówił.

Dodał, że premiowani będą lekarze POZ z odpowiednim wskaźnikiem skuteczności wykrywania chorób nowotworowych. I przypomniał, że lekarze z niską skutecznością będą przechodzili szkolenia onkologiczne.

Inny mit, który – jak mówił minister – pojawił się w debacie publicznej i wymaga rozwiania, dotyczy pacjenta w trakcie diagnostyki lub leczenia onkologicznego na przełomie roku.
- Taki pacjent nie będzie musiał wracać do POZ, aby otrzymać kartę pacjenta onkologicznego, bo może ją otrzymać także na poziomie specjalistyki lub w szpitalu - powiedział Arłukowicz.

Podkreślił też, że na pakiecie onkologicznym nie stracą pozostali pacjenci, ponieważ równocześnie będą wdrożone inne rozwiązania, które mają ograniczyć kolejki, a pacjenci onkologiczni będą finansowani bez limitów.

Minister przyznał, że lekarzy w systemie jest za mało, ale jednocześnie zapewnił, że „specjalistów nie jest tak mało, żeby pakiet onkologiczny nie ruszył”. Przypomniał, że premier Ewa Kopacz zapowiedziała, dodatkowe środki na zwiększenie rezydentur i uruchomienie w 2015 roku dodatkowo 3,5 tys. rezydentur oprócz tych, które są corocznie uruchamiane (ok.3 tys.).

Czytaj: Zarządzenie prezesa NFZ: wyższe stawki na pacjenta w podstawowej opiece zdrowotnej >>>

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz podkreślił, że zarówno NRL, jak i okręgowe izby lekarskie podjęły uchwały, w których negatywnie oceniły stopień przygotowania systemu do wprowadzenia pakietu onkologicznego od 1 stycznia 2015 roku i wezwały do wstrzymania go. Zaznaczył, że w ocenie lekarzy może to zagrażać bezpieczeństwu pacjentów onkologicznych i stabilności całego systemu ochrony zdrowia.



 

Wytknął Arłukowiczowi, że ten nie spotkał się z samorządem lekarskim w tej sprawie, a informacje dotyczące zasad funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w 2015 roku przekazuje wyłącznie za pośrednictwem mediów.

Prezes PPOZ Bożena Janicka przypomniała, że organizacja ta w środę 17 grudnia 2014 podpisała porozumienie z resortem w sprawie przyszłorocznych zasad funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej. Podkreśliła, że nie oznacza to jednak, że nie dostrzega potrzeby zmian niektórych z przepisów. W jej ocenie w I kwartale 2015 roku należy przemyśleć to, czy potrzebne są skierowania do okulistów na wizyty, których celem jest badanie wzroku i wypisanie recepty na okulary.

Rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych Michał Sutkowski przypomniał z kolei, że negocjacje Ministerstwa z tą organizacją, podobnie jak z Porozumieniem Zielonogórskim nie zakończyły się. Kolejna tura rozmów dotyczących działania POZ w przyszłym roku zaplanowane są na sobotę 20 grudnia 2014.

Czytaj: NRL z obawą o rozwiązaniach z pakietów kolejkowego i onkologicznego >>>

Posłowie opozycji przekonywali, że pakiet onkologiczny jest źle przygotowany i nie powinien wejść w życie z początkiem przyszłego roku. Józefa Hrynkiewicz (PiS) wskazywała na brak lekarzy. Oceniła, że przeznaczenie 60 mln zł na zatrudnienie 3,5 tys. nowych rezydentów, o których mówił Arłukowicz, oznacza, że każdy z nich otrzyma niewiele ponad 1,4 tys. zł miesięcznie.

Ustosunkowując się do tego zarzutu Arłukowicz wskazywał, że rozporządzenie ministra zdrowia określa, że lekarze rezydenci w priorytetowych dziedzinach w ciągu pierwszych dwóch lat zarabiają 3602 zł miesięcznie, a później - 3890 zł.
- Mnie aż boli wewnętrznie, kiedy osoba z tytułem profesora obnaża brak wiedzy - powiedział, zwracając się do Hrynkiewicz.

Lidia Gądek (PO) oceniła z kolei, że stan wiedzy lekarzy POZ w zakresie diagnostyki onkologicznej jest na tyle duży, że nie będzie potrzeby przeszkolenia w tym zakresie wszystkich z nich. Jej zdaniem pakiet powinien wejść w życie z początkiem stycznia 2015, a później jego zapisy można poprawiać, jeśli okaże się, że coś nie zadziałało.

Dyrektor Centrum Onkologii Krzysztof Warzocha podkreślał znaczenie diagnozowania i określania planu leczenia pacjentów onkologicznych przez konsylium lekarzy. Mówił, że dotychczas lekarze ze sobą w takim zakresie nie współpracowali. Jak mówił, także on ma obawy dotyczące wprowadzenia nowych rozwiązań, ale - jak mówił - sprawne ich wprowadzenie zależy od organizacji funkcjonowania szpitali, a to zależy od ich dyrektorów. (pap)