Przejdź do artykułu: Szkolenia z przymusu bezpośredniego? W praktyce raczej "jakoś to będzie"
Choć teoretycznie przepisy nakazują, by za stosowanie przymusu bezpośredniego odpowiadał wykwalifikowany, przeszkolony członek personelu medycznego, w praktyce nie ma regulacji, które pozwalałyby egzekwować obowiązek organizacji szkoleń. Medycy często uczą się więc w praktyce, gdy mają do czynienia z niejednokrotnie agresywnym, pobudzonym pacjentem. To niebezpieczne dla obu stron, a projekt nowelizacji, który utknął w czasie prac w resorcie zdrowia, w ogóle tego problemu nie dotyka.




































