Chodzi o artykuł ustawy o samorządzie gminnym, który zakazuje: łączenia mandatu radnego z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystującej majątek gminy, oraz zarządzania taką działalnością. W myśl przepisów radny ma obowiązek zrezygnować z prowadzenia działalności w ciągu trzech miesięcy od złożenia ślubowania. Niewypełnienie tego obowiązku jest podstawą do wygaśnięcia mandatu.

Wcześniej dwukrotnie kieleccy radni głosowali ws. wygaszenia mandatu Rupniewskiego. W obu przypadkach byli temu przeciwni. W tej sytuacji wojewoda, zgodnie ze swoimi kompetencjami, zdecydowała się na wydanie zarządzenia zastępczego w tej sprawie.

„Skutki w postaci ostatecznego wygaszenia mandatu nie następują. Ustawodawca mówi o tym, że zarządzenie zastępcze podobnie jak rozstrzygnięcia nadzorcze wojewody są prawomocne z chwilą albo upływu terminu do zaskarżenia, albo z chwilą wydania prawomocnego wyroku” – wyjaśniła w czwartek PAP dyrektor Wydziału Prawnego, Nadzoru i Kontroli Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach Joanna Wiśniewska-Martynowicz.

Zgodnie z przepisami radny ma prawo do zaskarżenia w terminie 30 dni od daty doręczenia zarządzenia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, a potem ewentualnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Rupniewski powiedział w czwartek PAP, że skorzysta z przysługującej mu drogi odwoławczej. „Jak tylko otrzymam dokument, złożę skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach” – zapowiedział.
Według radnego decyzja sądu „będzie wyjaśnieniem faktu, że przedsiębiorcy również są obywatelami, którzy mogą startować do samorządu i wygrywać przetargi” – podkreślił.

Sprawę w rozmowie z PAP nazwał „absurdalną”. „Pojawiła się pod koniec mojej czwartej kadencji (…). Ten stan prawny od 2000 roku, kiedy zostałem prezesem sprywatyzowanej spółki pracowniczej, się nie zmienił” – podkreślił.

Po raz pierwszy rada zajęła się sprawą wygaśnięcia mandatu Rupniewskiego 5 maja br. w następstwie pisemnego zawiadomienia, jakie w sprawie działalności radnego wpłynęło do prezydenta Kielc. Jak tłumaczył wówczas dziennikarzom przewodniczący rady miasta, prezydent wystąpił o opinię do radców prawnych w tej sprawie. Wynikało z niej, że doszło do złamania przepisów ustawy o samorządzie gminnym.

Przeciw uchwale stwierdzającej wygaśniecie mandatu zagłosowało wówczas 13 radnych (SLD, PO, PSL i dwóch radnych prezydenckiego Porozumienia Samorządowego), 8 wstrzymało się od głosu (PiS i Porozumienie Samorządowe), a trzech radnych (w tym Rupniewski) w ogóle nie głosowało.

Sprawa radnego trafiła do wojewody świętokrzyskiego, która wezwała 7 lipca Radę Miasta Kielce do wygaszenia mandatu Rupniewskiego. Drugie głosowanie w tej sprawie odbyło się podczas sesji 24 lipca. Wtedy zagłosowało 11 radnych (SLD, PO i PSL), również 11 osób wstrzymało się od głosu (PiS i prezydenckie Porozumienie Samorządowe), a dwaj radni - przewodniczący Bogucki (Porozumienie Samorządowe) oraz Rupniewski - w ogóle nie oddali głosu.

Rupniewski jest radnym od 1998 r., w kadencji 1998-2002 przewodniczył radzie. Od 2000 r. jest prezesem i jednym z udziałowców przedsiębiorstwa zajmującego się montażem, serwisem i monitoringiem systemów bezpieczeństwa budynków; firma dostarcza m.in. sprzęt przeciwpożarowy.
Z raportu przygotowanego w tej sprawie przez kielecki magistrat wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat firma świadczyła usługi na rzecz 37 jednostek organizacyjnych gminy Kielce i czterech miejskich spółek, na łączną kwotę ok. 1,95 mln zł. Chodzi m.in. o: Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Kielecki Park Technologiczny, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Targi Kielce. (PAP)