"Gazeta Wyborcza" napisała w środę, że Dutkiewicz rozmawiał z Tuskiem m.in. o jego wstąpieniu do Platformy. Według informatora gazety, propozycja przystąpienia do partii padła już dawno i została przyjęta.

Graś powiedział w środę , że spotkanie Tuska z Dutkiewiczem "poświęcone było wyborom samorządowym i planom związanym z rozwojem Wrocławia i Dolnego Śląska". "Rozmowa dotyczyła także projektu Europejskiej Stolicy Kultury (którą Wrocław będzie w 2016 roku)" - zaznaczył sekretarz generalny PO.

"Żadne decyzje dotyczące członkostwa Dutkiewicza w PO nie zapadły" - oświadczył Graś.

Dyrektor departamentu prezydenta Wrocławia Marcin Garcarz powiedział, że Dutkiewicz nie rozważa wstąpienia do żadnej partii. Garcarz potwierdził, że we wtorek odbyło się w Warszawie spotkanie Dutkiewicza z premierem, nie chciał jednak powiedzieć czego dotyczyła rozmowa.

Według dolnośląskich polityków PO, partia najprawdopodobniej nie wystawi swojego kandydata na prezydenta Wrocławia i poprze Dutkiewicza, który rządzi Wrocławiem już trzecią kadencję; Dutkiewicz w 2011 r. wygrał wybory w pierwszej turze otrzymując 71,63 proc. głosów.
 

"Prawdopodobnie poprzemy Dutkiewicza, jest wola współpracy, myślę, że jest szansa na poważny projekt" - powiedział w dolnośląski poseł Michał Jaros. Poinformował, że nadal trwają rozmowy koalicyjne pomiędzy Platformą a Stowarzyszeniem Obywatelski Dolny Śląsk (ODŚ), któremu przewodniczy Dutkiewicz. Dotyczą one m.in. wspólnej listy ODŚ i PO do sejmiku województwa.

Lokalna koalicja PO ze Stowarzyszeniem Obywatelski Dolny Śląsk to konsekwencja zmian, jakie dokonały się we władzach dolnośląskiej Platformy w zeszłym roku. Jesienią 2013 r. na stanowisku szefa regionu Grzegorza Schetynę zastąpił Jacek Protasiewicz, który już wówczas zapowiadał porozumienie z Dutkiewiczem. Pierwszym tego efektem było przyjęcie w lutym tego roku do koalicji w sejmiku województwa działaczy ODŚ.

Część polityków PO ocenia, że doniesienia "GW" o wstąpieniu Dutkiewicza do partii to "temat ogórkowy", "historia wirtualna"; część jednak uważa, że trzeba rozważyć kandydaturę Dutkiewicza - jako popularnego prezydenta miasta.
 

Zdaniem Schetyny informacja o ewentualnym transferze Dutkiewicza do Platformy to "temat ogórkowy i wakacyjny". "Ale jeśli Dutkiewicz rzeczywiście chce wstąpić do naszej partii, to jest pytanie o konsekwencje takiej decyzji we Wrocławiu, regionie, na Dolnym Śląsku. Jest pytanie, co z jego stowarzyszeniem, które było od zawsze w kontrze do Platformy, czy on je rozwiąże, czy będzie dalej w nim funkcjonował?" - wyliczał Schetyna.


"Jest pytanie, kto wówczas byłby kandydatem na prezydenta Wrocławia i czy będzie lista PO do rady miasta Wrocławia. To jest kluczowe, bo jeśli doszłoby do takiej sytuacji - a są takie enuncjacje prasowe, że nie będzie listy Platformy w wyborach samorządowych we Wrocławiu - to taka rezygnacja z szyldu Platformy byłaby bardzo złym sygnałem dla wszystkich struktur w całym kraju. Nie można do tego dopuścić, byłoby to szkodliwe dla wyniku PO w całej Polsce" - podkreślił Schetyna.


Robert Tyszkiewicz z zarządu krajowego PO ocenił w rozmowie z PAP, że pomysł z transferem Dutkiewicza do PO to "wirtualna historia". "Platforma nie jest partią desperacko poszukującą liderów, to nie jest realne wydarzenie, traktujemy te doniesienia jako ciekawostkę i odprysk lokalnych, wrocławskich zdarzeń" - zaznaczył.

Jak dodał, współpraca ze środowiskiem Dutkiewicza na Dolnym Śląsku jest jednak możliwa. "Można rozmawiać o budowie dobrych koalicji w wyborach samorządowych, to jest pozytywne i potrzebne" - podkreślił Tyszkiewicz.

Tomasz Lenz, który też jest w zarządzie partii, powiedział PAP, że jeżeli prezydent dużego miasta naprawdę chce wstąpić do Platformy, to - jego zdaniem - należy rozważyć taką propozycję. "Dutkiewicz ma swój elektorat, jest popularny, Wrocław się rozwija i jeśli chce współpracować z naszą partią, to jest to ciekawa propozycja" - ocenił.

Z kolei Andrzej Halicki (PO) powiedział, że ewentualne wstąpienie Dutkiewicza do Platformy będzie oznaczało "zaprzestanie irracjonalnej i niszczącej konkurencji we Wrocławiu, która przybrała dość ostrą formę". Wyraził nadzieję, że zakończy się dotychczasowa strategia "niszczenia przeciwnika, który powinien być partnerem".(PAP)