Defibrylatorów będzie w sumie 14 - poinformował w czwartek Urząd Miasta w Białymstoku. Trzynaście z nich zostało już zamontowanych - m.in. na budynkach różnych departamentów Urzędu Miejskiego, straży miejskiej, na białostockich pływalniach, lodowisku, w Muzeum Wojska i na terenie parku Planty. Ostatni defibrylator zostanie zamontowany na budynku Centrum Aktywności Społecznej.

Jak powiedział cytowany w komunikacie prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, dzięki temu zwiększy się poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. "Łatwiej będzie można im pomóc na przykład w sytuacji nagłego zatrzymania układu krążenia" – wyjaśnił.

Przy użyciu defibrylatorów będzie można pomagać dorosłym i dzieciom. Jak informuje miasto, ok. 30 pracowników magistratu i innych miejskich instytucji zostało przeszkolonych z obsługi defibrylatorów. Gabloty, w których zostały zamontowane, są wyposażone w moduł GSM, dzięki czemu informacje o każdorazowym otwarciu trafia do straży miejskiej i Biura Zarządzania Kryzysowego.

Dyrektor Biura Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Białymstoku Marian Maciejewski powiedział w czwartek PAP, że możliwość skorzystania z dostępnego w różnych miejscach w mieście defibrylatora - ma wpływ na poziom bezpieczeństwa, bo w przypadku podejrzenia zawału serca czas ma ogromne znaczenie. Dodał, że nie zbierano szczegółowych informacji o tym, gdzie w mieście są dostępne takie urządzenia. Dodał, że była swego czasu mowa o niektórych galeriach handlowych.

Maciejewski powiedział, że ważne jest, by informacja o tym, gdzie są defibrylatory, była znana mieszkańcom i by ci wiedzieli, jak z nich korzystać.

Projekt montażu defibrylatorów na terenie miasta został zgłoszony do obywatelskiego budżetu na ten rok. Koszt inwestycji to ok. 140 tys. zł. (PAP)