Jak czytamy „Gazecie Wyborczej”, alcolocki montowane są na życzenie klienta. To urządzenie wielkości telefonu komórkowego. Kierowca musi najpierw w nie dmuchnąć. Jeśli pił alkohol, nie uruchomi silnika, a urządzenie wysyła automatycznie sygnał do dyspozytora. Kierowca musi dmuchać w alcolock przy każdym uruchamianiu pojazdu, także np. po postoju na pętli.
Komisja Europejska pracuje nad tym, by takie rozwiązania obowiązywały we wszystkich krajach członkowskich. (PAP)