Więcej: Stolica/ Ratusz przygotowuje założenia do ustawy reprywatyzacyjnej.>>
Rozenek ma nadzieję, że projekt trafi do Sejmu w przyszłym tygodniu. "Chcemy jeszcze poprawić pewne szczegóły" - mówił w czwartek.

"PO ma problem z wprowadzeniem pod obrady projektu rozwiązującego powracający problem dekretu Bieruta. Postanowiliśmy jako Twój Ruch złożyć projekt przygotowany przez warszawski ratusz w Sejmie. Mówimy pokerowe "sprawdzam" Platformie. Zobaczymy, co na to partia Hanny Gronkiewicz-Waltz, czy Platforma podniesie rękę za tym, by wreszcie sprawa była klarowna, by było wiadomo, co się komu należy" - podkreślił Rozenek. W jego ocenie za projektem może opowiedzieć się część opozycji, w tym Prawo i Sprawiedliwość.

Gronkiewicz-Waltz w czwartkowym wywiadzie dla dziennika "Rzeczpospolita" zapowiedziała, że będzie chciała przekonać prezydenta Bronisława Komorowskiego do zgłoszenia inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie; prezydent stolicy zaproponuje m.in. przepis o możliwości pierwokupu praw do nieruchomości i roszczeń, co miałoby chronić tereny szkół i boisk, po które zgłaszają się ich właściciele.

Projekt ustawy reprywatyzacyjnej został przygotowany przez ratusz w 2013 r. Podobny projekt napisali warszawscy posłowie PO. Z dwóch projektów miał powstać jeden, uzgodniony z resortem finansów.

Warszawski poseł PO Marcin Kierwiński powiedział PAP w czwartek, że głównym problemem jeśli chodzi o oba projekty ustaw dekretowych jest znalezienie rozsądnych źródeł finansowania. Wyjaśnił, że koszty nie mogą zbyt obciążać budżetu państwa, zwiększając deficyt, ale jednocześnie nie mogą leżeć jedynie po stronie budżetu miasta. "Znalezienie rozwiązania nie jest wcale sprawą prostą" - zaznaczył.

Dodał jednak, że zarówno warszawscy posłowie Platformy, jak i stołeczny ratusz analizują możliwości wprowadzenia drobniejszych zmian dotyczących sprawy warszawskich roszczeń. Chodzi m.in. o zablokowanie możliwości przejmowania miejskich gruntów przez osoby, które przedstawiają się jako kuratorzy dawnych właścicieli warszawskich nieruchomości. Takie sytuacje wielokrotnie opisywały stołeczne media.

W obu projektach reprywatyzacyjnych - poselskim i tym przygotowanym w ratuszu - mowa jest o zwrocie nieruchomości w naturze, odszkodowaniu lub rekompensacie. Zwrot nieruchomości nie byłby możliwy m.in. wówczas, gdyby została ona zagospodarowana na tzw. cele publiczne definiowane zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami. Zatem do b. właścicieli nie wróciłyby m.in. grunty wydzielone pod drogi publiczne, linie kolejowe, lotniska, ale też nieruchomości, w ramach których działają sądy, prokuratury, szkoły, przedszkola czy domy opieki społecznej. W projektach zapisano, że tam, gdzie zwrot nieruchomości nie będzie możliwy, byli właściciele lub ich spadkobiercy będą mogli wystąpić o odszkodowanie (pieniężne lub w formie nieruchomości zamiennej).

Reprywatyzacja jest najbardziej palącym problemem w ocenie kandydata na prezydenta stolicy z listy Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej Piotra Guziała. "Prezydent Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że złożyła już projekt nowelizacji dawno temu, ale nie ma mocy, by Sejm się nim zajął. Jestem zdumiony, bo wypowiada te słowa wiceprzewodnicząca Platformy, druga osoba w partii, która od siedmiu lat rządzi Polską" - mówił na czwartkowej konferencji prasowej kandydat na prezydenta nawiązując do wywiadu obecnej prezydent dla "Rzeczpospolitej".

Guział w swoim programie wyborczym proponuje, by w ramach doraźnych działań przeprowadzić "małą nowelizację" przepisów wyłączającą ze zwrotów w naturze miejsca publiczne, szkoły, szpitale, urzędy, skwery, parki, ulice itd. Właściciele w ich miejsce mieliby według Guziała otrzymywać nieruchomości zamienne lub odszkodowania.

Dekret z 26 października 1945 r. "O własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy" podpisany przez ówczesnego prezydenta Polski Bolesława Bieruta objął obszar miasta stołecznego Warszawy. Skutkiem wejścia w życie dekretu (21 listopada 1945 r.) było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r. przez Skarb Państwa - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego.

Dekretem uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu", objęto około 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.(PAP)