„W tej chwili nie mamy jeszcze protokołu z powiatu ziemskiego kieleckiego. Mamy tam ponad 170 obwodów, więc przeliczenie głosów w ręczny sposób – a w taki się odbywa – może potrwać” - powiedział PAP przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Kielcach, sędzia Jan Klocek.

Jak dodał, gdy WKW otrzyma ostatni protokół, jej członkowie będą potrzebowali ok. 10 godzin na wygenerowanie końcowych wyników głosowania do sejmiku województwa świętokrzyskiego. „Podzielimy mandaty między komitety wyborcze, a następnie określimy, które konkretnie osoby obejmą te mandaty” - mówił.

Klocek podkreślił, że w myśl przepisów komisji wojewódzkiej nie wolno podawać cząstkowych danych z wyników wyborów. „To może czynić tylko Państwowa Komisja Wyborcza. My udzielimy informacji po zakończeniu prac komisji wojewódzkiej" - tłumaczył.

W środę rano komisja dysponowała protokołami z siedmiu powiatów regionu.

Z cząstkowych, nieoficjalnych danych podanych przez Państwową Komisję Wyborczą w nocy z poniedziałku na wtorek, a obejmujących tylko komitety ogólnopolskie wynika, że PSL prowadzi w wyborach do świętokrzyskiego sejmiku.

Zgodnie z tymi danymi PSL ma 49,9 proc. poparcia. Drugie jest PiS z 23,81 proc. głosów, trzecia PO – 13,03 proc., czwarty – Komitet SLD-Lewica Razem z 7,68 proc. poparciem.

Miejsca komitetów, które mogą nie przekroczyć pięcioprocentowego progu wyborczego, wymaganego do udziału w podziale mandatów: Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego - 2,96 proc., Ruch Narodowy 1,27 proc., Demokracja Bezpośrednia - 0,2 proc.

PKW podała wyniki na podstawie danych z blisko 109 tys. protokołów głosowania w obwodach, na blisko 123,4 tys. w całym kraju.

W sejmiku ostatniej kadencji oraz w zarządzie województwa świętokrzyskiego PSL tworzyło koalicję z PO. Ludowcy zwyciężyli w 2010 r. w wyborach - uzyskali 13 z 30 mandatów (32,91 proc. głosów). Kolejne były: PiS - siedem mandatów (20,50 proc.), PO - sześć (15,86 proc.), SLD - trzy (13,86 proc.), Porozumienie Samorządowe sygnowane nazwiskiem prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego (wybranego w niedzielę na czwartą kadencję) - jeden mandat (9,53 proc. głosów). (PAP)