Czytaj też: Mazowieckie samorządy zachęcają rodziców, aby posyłali 6-latki do I klas

Związane jest to ze spodziewaną zdecydowanie mniejszą liczbą niż w latach ubiegłych dzieci objętych w tym roku obowiązkiem szkolnym. W związku z mniejszą liczbą dzieci w części gmin i szkół będzie wręcz problem z utworzeniem pierwszych klas.

Czytaj też: Tablety, bilety do kina, wyprawki – pomimo zachęt nie wszędzie powstaną klasy pierwsze

Uchwalona w grudniu nowelizacja ustawy o systemie oświaty zniosła obowiązek szkolny dla 6-latków i przywróciła wiek 7 lat jako wiek obowiązkowego rozpoczynania nauki w szkole. Oznacza to, że do I klas na pewno trafią te, którym w ubiegłym roku odroczono obowiązek szkolny, gdy miały sześć lat.

Czytaj też: Warmińsko-mazurskie: 6-latki nie idą do szkół, szukanie miejsc 3-latkom

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że w skali kraju jest to 92 tys. dzieci, czyli 21,38 proc. rocznika. Skala odroczeń jest bardzo nierównomierna. Najwięcej odroczeń – ponad 34 proc. – było w woj. małopolskim i podkarpackim; najmniej w woj. lubuskim, wielkopolskim, śląskim (odpowiednio: 14 proc., 14,6 proc., 15,4 proc.). Na 16 województw w dziewięciu wskaźnik odroczeń był niższy niż 20 proc.

Czytaj też: W Małopolsce bez specjalnych zachęt dla rodziców sześciolatków

MEN szacuje, że oprócz dzieci, którym odroczono w ubiegłym roku szkolnym obowiązek szkolny, w I klasach we wrześniu znajdą się dzieci, które rodzice poślą do nich, mimo że będą miały one wówczas 6 lat. Według resortu będzie to 10-15 proc. dzieci. W I klasach będą mogły znaleźć się też dzieci, które rozpoczęły naukę w ubiegłym roku jako 6-latki, ale decyzją rodziców zostaną one ponownie zapisane do I klasy (rodzice muszą o tym zdecydować do końca marca). MEN szacuje, że ich także będzie 10-15 proc.

Czytaj też: Trzy razy mniej pierwszych klas – pesymistyczne szacunki woj. dolnośląskiego
 

Oznacza to, że w I klasach będzie mniej dzieci niż w latach ubiegłych. Dlatego zgodnie z ubiegłoroczną nowelizacją ustawy o systemie oświaty w roku szkolnym 2016/2017 aby utworzyć klasę I w szkołach podstawowych zlokalizowanych na terenach wiejskich lub w miastach do 5 tys. mieszkańców wystarczy 7 uczniów, a w pozostałych miastach - wystarczy 11 uczniów.

Czytaj też: Świętokrzyskie samorządy szykują się na mniejszą liczbę pierwszaków w szkołach

Jeśli dzieci będzie mniej gmina może wskazać inną szkołę jako miejsce realizacji obowiązku szkolnego, niż ta w obwodzie, w którym mieszka dziecko. Dziecko może też trafić do klasy łączonej, w której będzie uczyć się z drugoklasistami, tyle, że będzie realizować w tym samym czasie inny program niż starsi uczniowie.

Czytaj też: Podlaskie samorządy czekają na rekrutację do przedszkoli

W przypadku szkoły oddalonej o więcej niż 3 km od miejsca zamieszkania ucznia samorząd ma obowiązek zapewnić bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu dziecka do placówki albo zwrot kosztu jego przejazdu; do ukończenia 7 lat także zwrot kosztów przejazdu opiekuna dziecka środkami komunikacji publicznej.

Czytaj też: Trwają akcje informacyjne dla rodziców sześciolatków w woj. podkarpackim

 @page_break@

Z informacji zebranych przez dziennikarzy PAP wynika, że są gminy, gdzie w ubiegłym roku nie było w ogóle odroczeń obowiązku szkolnego i wszystkie sześciolatki rozpoczęły naukę w pierwszej klasie. W woj. dolnośląskim są dwie takie gminy: Udanin oraz Pęcław.

Wójt dolnośląskiej gminy Udanin Teresa Olkiewicz podała, że co prawda wszystkich 50 dzieci sześcioletnich rozpoczęło naukę w ubiegłym roku w I klasie, ale tylko rodzice pięciorga dzieci zadeklarowali, że chcą, by ich pociechy kontynuowały naukę w klasie II. Pozostali wolą, by dzieci powtórzyły I klasę.

Z kolei w gminie Leśnica w woj. opolskim są dwie szkoły na terenach wiejskich: w Zalesiu i Raszowej, gdzie nie ma ani jednego 7-latka, który musi iść do szkoły, rodzice zgłosili jednego 6-latka. Burmistrz Leśnicy Łukasz Jastrzembski zapowiada, że albo dziecku zostanie wskazana inna szkoła - szkoła w Leśnicy, do której będzie dowożony, gdyż jest tam siedmiu odroczonych uczniów, albo będzie się uczył w klasie łączonej.

Czytaj też: Kujawsko-Pomorskie samorządy przygotowują się na mniejszą liczbę pierwszaków

Samorządy chcąc uniknąć "pustych" lub "pół pustych" klas zachęcają rodziców 6-latków, by posłali je do szkoły. Robią to w różny sposób. Głównie organizują akcje informacyjne wśród rodziców, dni otwarte w szkołach, spotkania ze specjalistami z poradni psychologiczno-pedagogicznych. W ramach akcji informacyjnej w jednej z łódzkich szkół zorganizowano "szkołę jednodniową" dla sześciolatków.

Samorządy zwracają też uwagę, że małoliczne klasy pierwsze to większy komfort nauki dla dzieci.

Czytaj też: Lubuskie samorządy szukają dobrych rozwiązań ws. pierwszoklasistów
 

Niektóre samorządy zdecydowały się na specjalne zachęty dla rodziców. Miasta na Śląsku oraz Opole zaproponowały specjalne wyprawki. Rybnik zaproponował zaś m.in. wyprawkę o wartości ok. 200 zł, na którą składać się będą przybory szkolne przydatne pierwszoklasiście, a także bezpłatne ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków dla ucznia, stały dostęp do logopedy. Wyprawkę w wys. 500 zł zaoferował rodzicom 6-latków i 7-latków także Sosnowiec. Do tego zaproponował pakiet badań prozdrowotnych m.in. związanych z leczeniem otyłości.

Czytaj też: Opolskie: tysiąc złotych za posłanie 6-latka do szkoły

Z kolei Piekary Śląskie ogłosiły, że każdy 6-latek i 7-latek, który we wrześniu pójdzie do szkoły, dostanie "na start" tablet, plecak, darmowe śniadania. "Koszty z tym związane pokryje miasto, które zapłaci również za prelekcje i seanse w piekarskim kinie Zacisze oraz za wyjazdy na basen. Dzięki temu w rodzinnym budżecie pozostanie od 900 zł do nawet 1300 zł rocznie" - podał samorząd. Miasto Opole zaproponowało zaś wyprawkę w wysokości tysiąca zł.

Czytaj też: Wielkopolskie samorządy zachęcają do posyłania sześciolatków do szkół

Z myślą o rodzicach podejmujących decyzje resort edukacji przygotował specjalny poradnik „Rodzice macie wybór! Wychowanie przedszkolne i edukacja szkolna dziecka sześcioletniego i siedmioletniego”. Jest on dostępny na stronie internetowej ministerstwa. Swój poradnik dla rodziców sześciolatków "Uwierzmy w maluchy" przygotowała także Platforma Obywatelska.

Czytaj też: Niewiele dzieci pójdzie do pierwszych klas w woj. lubelskim

Minister edukacji Anna Zalewska wielokrotnie w ostatnim czasie przypominała, że to rodzice decydują, czy ich sześcioletnie dziecko będzie w ramach rocznego obowiązkowego wychowania przedszkolnego chodzić do przedszkola, w którym było wcześniej, pójdzie do oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej, czy też rozpocznie naukę w I klasie.(PAP)

 

Dowiedz się więcej z książki
Ustawa o systemie oświaty. Komentarz
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł