Prezydent Bronisław Komorowski przyjął w poniedziałek rano obecnego oraz byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego; dyskusja dotyczyła m.in. możliwych zmian w prawie w związku z wydarzeniami po wyborach samorządowych.

Rzepliński ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że "szwankował przekaz PKW do mediów". Jak dodał, miało też miejsce "pewne lekceważenie tego, że w dzisiejszych czasach strona internetowa (...) jest niezwykle ważnym instrumentem uzyskiwania informacji przez każdego wyborcę, jak również stwarza możliwość zadawania w ten sposób pytań".

To musi być bieżący dialog z wyborcami i to szwankowało - mówił Rzepliński. Jak podkreślił, dziś sędziowie mają poczucie, że mogło być to zrobione inaczej.

Prezes TK przyznał też, że sędziowie PKW nie potrafią rozmawiać z dziennikarzami, chociaż - jak podkreślił mają jak najlepsze intencje.

"Kamer w sądzie absolutnie być nie może, chyba, że sędzia na to pozwoli, wszystko toczy się według pewnych reguł, w których jeden ma głos i nikt mu nie przerywa, a tu nagle masa ludzi (na konferencji). Ja to rozumiem, aczkolwiek uważam, że jak już ktoś się zgodził być członkiem PKW, to przyjął na siebie dodatkowe obowiązki, gwarantowania każdemu z nas, że wybory będą przeprowadzone starannie" - powiedział Rzepliński.

Pytany, czy prowadzi rozmowy z sędziami, których będzie wskazywał do PKW, Rzepliński powiedział: "Tak, oczywiście tak".

Zgodnie z Kodeksem wyborczym w skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzi dziewięciu sędziów powoływanych przez prezydenta - trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wskazanych przez prezesa Trybunału, trzech sędziów Sądu Najwyższego, wskazanych przez pierwszego prezesa tego sądu, trzech sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazanych przez prezesa NSA. (PAP)

Wybory samorządowe 2014 - zobacz listę gotowych do pobrania wzorów wyborczych>>>