W październiku ub.r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zawiadomiło Prokuraturę Generalną o możliwości popełnienia przez Adamowicza przestępstwa związanego ze składanymi przez niego oświadczeniami majątkowymi. Decyzją prokuratora generalnego sprawą zajęła się Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu.


„W ostatnich miesiącach przesłuchano ponad 30 osób. Są to pracownicy Urzędu Miejskiego w Gdańsku, osoby z firm deweloperskich, a także część członków rodziny prezydenta" - poinformowała w poniedziałek prokurator Hanna Grzeszczyk z poznańskiej prokuratury.


Śledczy zamierzają przesłuchać kolejne osoby, trwa również analiza zgromadzonych dokumentów. „Do października planujemy przesłuchać Pawła Adamowicza, również członków jego rodziny. Mamy zgromadzoną praktycznie całą potrzebną dokumentację (...) Bardzo szczegółowo weryfikujemy oświadczenia majątkowe Pawła Adamowicza, musimy prześledzić źródła pochodzenia środków finansowych wykazanych w jego oświadczeniach” – dodała Grzeszczyk.


Postępowanie jest prowadzone przy współudziale delegatury CBA w Gdańsku. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów.


Śledczy badają informacje zamieszczane przez Adamowicza w składanych w latach 2009-2012 oświadczeniach o stanie majątkowym, weryfikują zasoby finansowe oraz źródła ich pochodzenia. Sprawdzane są też okoliczności dotyczące nabycia przez Adamowicza nieruchomości na terenie Gdańska.


CBA skontrolowało oświadczenia majątkowe prezydenta Gdańska z lat 2007-2012. Kontrola trwała od października 2012 do czerwca 2013 roku. Przedmiotem była ich prawidłowość i prawdziwość, sprawdzano też przestrzeganie przez prezydenta Gdańska ograniczeń i obowiązków, jakie przepisy nakładają na osoby pełniące funkcje publiczne.
Prokuratura bada oświadczenia złożone od 2009 roku, wcześniejsze się przedawniły.


Adamowicz po upublicznieniu sprawy stwierdził, że "jest pewien swoich racji i ze spokojem oczekuje, że prokuratura jednoznacznie rozstrzygnie te kwestie na jego korzyść". (PAP)