Jak poinformował w piątek płocki urząd miasta, rozpoczętą na początku stycznia licytację zatrudnienia prezydenta wygrał biznesmen i inwestor Mariusz Patrowicz, właściciel biura podróży, wpłacając na konto WOŚP 1,1 tys. zł.

Już po zakończeniu licytacji do płockiego sztabu WOŚP zgłosił się właściciel jednego z płockich klubów dyskotekowych, który – jak podaje urząd miasta – zaoferował taką samą kwotę, co zwycięzca licytacji, czyli 1,1 tys. zł w zamian za możliwość zatrudnienia prezydenta. Oferta została ostatecznie przyjęta.

„W ten sposób Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wzbogaciła się o 2,2 tys. zł, a prezydent popracuje charytatywnie w dwóch miejscach. Najpierw będzie sprzedawał wczasy i doradzał klientom w biurze podróży, później będzie serwował drinki za barem w klubie. Wszystko oczywiście poza godzinami pracy urzędu” – zakomunikował płocki urząd miasta.

Na razie nie jest znany termin dodatkowej pracy prezydenta Płocka. Ogłaszając na początku grudnia aukcję, Nowakowski nie stawiał żadnych warunków prócz tego, że licytowane zajęcie musi być zgodne z prawem.

„Mogę pomagać w sklepie, zająć się dziećmi, pracować na budowie. Jestem dobrym menadżerem, mam doświadczenie w działalności samorządowej i parlamentarnej, więc mogę doradzać np. biznesmenom czy osobom chcącym angażować się społecznie. Umiem też gotować” - wyliczał wówczas prezydent Płocka. Ostatecznie licytujących było czterech.

22. Finał WOŚP odbył się 12 stycznia, pod hasłem "Na ratunek". Fundacja zbierała pieniądze na sprzęt dla dziecięcej medycyny ratunkowej i - podobnie jak w zeszłym roku - na rzecz "godnej opieki medycznej seniorów". W Płocku zebrano wtedy ponad 170 tys. zł.

Nowakowski ma 43 lata. Jest prezydentem Płocka od 2010 r. W latach 2007-10 był posłem PO, a wcześniej, od 2002 r. płockim radnym.