Jak powiedziała PAP przewodniczącą podkarpackiego zespołu samorządowego posłanka PiS Krystyna Wróblewska, partia nie ma jeszcze wybranych kandydatów na prezydentów miast na Podkarpaciu.

„Niedługo przeprowadzimy w województwie badania opinii publicznej i będziemy pytać, który z naszych kandydatów ma największe szanse na zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach. Sądzę, że o nazwiskach będziemy mogli rozmawiać na przełomie roku” – dodała.

Zdaniem Wróblewskiej, w regionie jest „duża szansa” na to, że kandydatami na prezydentów miast będą politycy z obozu Zjednoczonej Prawicy.

W lokalnych mediach jako potencjalnego kandydata PiS na prezydenta Rzeszowa wymienia się b. wicemarszałka województwa a obecnie posła Wojciecha Buczaka. Pytana o tę kandydaturę Wróblewska zaznaczyła, że Buczak jest brany pod uwagę, ale wszystko zależeć będzie od badania opinii publicznej.

„Kandydat na prezydenta Rzeszowa będzie zatwierdzany przez Komitet Polityczny PiS, musi też mieć poparcie struktur regionalnych i lokalnych. Wówczas, kiedy już będzie wybrany wtedy +wszystkie ręce na pokład+ i pracujemy na niego, ale nic jeszcze nie jest przesądzone” – powiedziała Wróblewska.

Posłanka podkreśliła, że obecnie przygotowywany jest program samorządowy dla Podkarpacia. „Chcemy iść do tych wyborów dobrze przygotowani” – powiedziała Wróblewska.

O konkretnych nazwiskach nie chce rozmawiać również Platforma Obywatelska. Komisarz PO na Podkarpaciu poseł Zdzisław Gawlik zaznaczył w rozmowie z PAP, że nazwiska kandydatów będą podane dopiero po ogłoszeniu ewentualnych zmian w ordynacji wyborczej.

„Rozmawiamy, dyskutujemy, ale przedwcześnie jest mówienie o nazwiskach, bo nie wiemy, jak będzie ostatecznie wyglądać ordynacja wyborcza” – zaznaczył.

W ocenie Gawlika, partie opozycyjne mogą w regionie wystawić wspólnych kandydatów na prezydentów największych miast. „Na pewno takie rozmowy będą prowadzone. Musi to być jednak kandydat, który będzie samodzielny i nie będzie się godził na ograniczanie samorządu” – dodał Gawlik.

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Nowoczesnej na Podkarpaciu Krzysztof Feret, ugrupowanie ma już swojego kandydata na prezydenta Rzeszowa, jest nim radny miejski Robert Homicki.

„Jest to kandydat, którego wystawimy, jeśli nie uda nam się porozumieć z innymi opozycyjnymi ugrupowaniami. Nie wykluczamy również poparcia obecnego prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca, kiedy zadeklaruje on start w wyborach” – zastrzegł Feret.

Rzecznik podkreślił, że prowadzone są rozmowy z kandydatami w innych miastach prezydenckich na Podkarpaciu. Ich nazwiska partia planuje podać najwcześniej na przełomie roku.

Rozmowy na temat kandydatów toczą się również w Polskim Stronnictwie Ludowym. Jak powiedział PAP szef ludowców na Podkarpaciu poseł Mieczysław Kasprzak, jest jeszcze za wcześnie na podawanie ich nazwisk.

„Proces wyłaniania kandydatów trwa. Mamy już swojego kandydata na prezydenta Rzeszowa, ale nie powiemy kim jest. Czekamy też na deklarację prezydenta Ferenca i zobaczymy, jeśli wystartuje, co on zaoferuje” – dodał.

Kasprzak zapowiedział, że pod koniec listopada odbędzie się konwencja wyborcza, na której przedstawiona zostanie część kandydatów.

„Wszystkich naszych kandydatów zaprezentujemy dopiero po ogłoszeniu ordynacji wyborczej, zobaczymy, jakie zmiany będą w niej przeprowadzone” – powiedział szef PSL na Podkarpaciu.

Obecny prezydent Rzeszowa, rządzący od 2002 r. Tadeusz Ferenc nie podjął jeszcze decyzji czy wystartuje w przyszłorocznych wyborach.

Jak powiedział PAP jego rzecznik Maciej Chłodnicki, ostateczna decyzja zapadnie „bliżej terminu wyborów”. (PAP)