W II turze wyborów 30 listopada Jacek Sasin zmierzy się z urzędującą prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz (PO). Prezydent stolicy uzyskała 47,19 proc. głosów, a Sasin - 27,71. Guział (Warszawska Wspólnota Samorządowa) w I turze uzyskał 8,54 proc. proc. poparcia i był to trzeci wynik.

Na środowej wspólnej konferencji prasowej w Sejmie z Jackiem Sasinem, Guział wyjaśnił, że wysłał do sztabów obu rywalizujących w II turze kandydatów pytania o elementy ich programu, które będą w stanie realizować jako prezydenci.

"Uważam, że samorząd to współdziałanie na rzecz mieszkańców, na rzecz zmiany rzeczywistości, a nie kierowanie się sympatiami lub animozjami osobistymi. Dlatego uznałem, że poprę tego kandydata, który zagwarantuje realizacje najważniejszych moich postulatów programowych" - wyjaśnił.

Były wśród tych kwestii takie postulaty jak rozwiązanie problemu dzikiej reprywatyzacji w Warszawie, budowa żłobków, przedszkoli, budowa kanalizacji, tam gdzie jej nie ma itd. Sztaby Gronkiewicz-Waltz i Sasina miały czas na odpowiedź do środy. "To nie są nowe tematy, więc każdy z kandydatów ma wyrobione zdanie w tych sprawach" - zaznaczył Guział.

Od sztabu urzędującej prezydent nie uzyskał żadnej odpowiedzi, natomiast od Sasina otrzymał zapewnienie, że ten podpisuje się pod jego postulatami. Dlatego Guział zdecydował się zaapelować do swoich wyborców o poparcie w II turze właśnie kandydata PiS.

"Pan poseł Sasin jest człowiekiem bardzo energicznym, jest najbardziej doświadczonym w administracji ze wszystkich ubiegających sie o urząd prezydenta Warszawy, był wojewodą, wiceburmistrzem Śródmieścia, ministrem w Kancelarii Prezydenta RP. Dlatego jest gwarantem tego, że będzie mógł z marszu realizować to, co w kampanii zapowiedział i realizować te postulaty, które są ważne dla mojego środowiska" - podkreślał Guział.

Kandydat WWS zaapelował o poparcie Sasina przez wszystkich jego wyborców, a także wszystkich tych, którzy w 2013 roku opowiedzieli się w referendum za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz. "322 tysiące warszawiaków zagłosowało za zmianą, a były to rozmaite środowiska" - podkreślał. "To wystarczy, by w drugiej turze rozstrzygnąć wybory na rzecz osoby, która gwarantuje dobrą zmianę dla Warszawy" - dodał.

Sasin dziękował za poparcie i wyrażał nadzieje, że po wyborach będą mogli z Guziałem współpracować. "Rywalizowaliśmy z panem burmistrzem Guziałem w pierwszej turze, ale i rozmawialiśmy" - powiedział. Zapewnił, że podpisał się pod postulatami Guziała, które otrzymał w liście od niego "bez żadnego wahania". Zdaniem Sasina dziś "potrzebna jest konsolidacja wszystkich tych, którzy uważają, że zmiana w Warszawie jest potrzebna".

Sasin był pytany przez dziennikarzy, czy nie przeszkadza mu, że Guział wywieszał na Ursynowie tęczowe flagi. "Nie przeszkadza mi to, wiem, że Warszawa jest bardzo różnorodnym miastem, sam mam swoje poglądy, ale rozumiem, że są ludzie w tym mieście, którzy mają inny światopogląd i nie zamierzam z tym walczyć" - odpowiedział kandydat PiS. "Władza samorządowa nie może być władzą ideologiczną, ma przede wszystkim rozwiązywać problemy warszawiaków. Nie sądzę, żeby dzisiaj głównym problemem warszawiaków było to, czy gdzieś wisi tęczowa flaga, czy nie wisi" - dodał.

Dopytywany przyznał zarazem, że jest przeciwnikiem tęczy na Placu Zbawiciela, której zwolennikiem jest Guział. "Uważam, że tęcza z Placu Zbawiciela powinna zniknąć, bo nie jest to dobre miejsce dla prowokacji ideologicznej" - zaznaczył Sasin. "Ale to, że coś mnie przeszkadza nie oznacza, że czegoś nie może być" - dodał.

Zapewniał, że z Guziałem chce współpracować w innych sprawach, niż "wywieszanie tęczowych flag lub nie wywieszanie". "Mamy różne poglądy z panem burmistrzem Guziałem, ale jesteśmy w stanie je odłożyć na bok, gdy chodzi o Warszawę" - przekonywał. "To powinno cechować ludzi, których nazywam państwowcami" - dodał. Zapewniał także, że nie chce zamykać szkół w Śródmieściu, co zarzucała mu kandydatka PO.

"Na Ursynowie mamy koalicje z PiS i ta koalicja bardzo dobrze działa, bo samorząd tworzą ludzie, którzy chcą działać na rzecz innych ludzi" - podkreślał z kolei Guział. "Dlatego apeluję do wyborców SLD, Twojego Ruchu, do ruchów miejskich, zielonych, żeby poparli nie Prawo i Sprawiedliwość, na które i ja nie zagłosuję, ale by poparli pana Jacka Sasina, bo to jest najlepszy kandydat dla Warszawy" - dodał. (PAP)