Piechociński mówił podczas konferencji prasowej w Warszawie, że Polska wymaga nowego przywództwa i nowej aktywności. "Dlatego też kolejny raz mówimy: więcej szacunku dla chleba, pracy, człowieka" - podkreślił. "Chleb jest oznaką wspólnoty, przyjaźni, dzielenia się, szacunku dla drugiego człowieka" - powiedział. "Dlatego nie rozdajemy ludziom granatów, niechęci, nienawiści, podziałów, ale dajemy ludziom po raz kolejny w historii chleb, bo taka jest tradycja 120-letniego polskiego ruchu ludowego" - mówił lider PSL, rozdając przechodniom bochenki chleba.

Apelował: "Niech więc ten nasz samorząd zostanie wyłoniony przy jak największej obecności przy urnach, bo ci, którzy nie pójdą głosować wybiorą tych, na których nie chcieli głosować". "Dlatego tak ważne jest, byśmy jeszcze raz uwierzyli we wspólnotę" - mówił Piechociński.

Przypomniał też przesłanie PSL w czasie kampanii: "Samorząd, tu zaczyna się Polska".

Jak tłumaczył, "ważne jest, by od dołu poprzez tę kampanię samorządową nie tylko wybrać kilkadziesiąt tysięcy radnych, na różnych poziomach, wójtów, burmistrzów i prezydentów, potwierdzić mandat jednych, wycofać do drugiego szeregu drugich, ale bardzo ważne jest, by wzbudzić wiarę we własne siły, we własną aktywność, we własną potrzebę tej aktywności".

"W sposób szczególny zwracam się do wszystkich kandydatów, tych którzy nie zawsze osiągną sukces w tych wyborach, ale pokazali się, zadeklarowali, że będą służyć ludziom: Nie zmarnujcie tego, tej gotowości społecznego służenia, bo także bez mandatu posła, radnego, wójta, burmistrza, prezydenta można służyć ludziom - w organizacji pozarządowej, we wspólnocie szkolnej, parafialnej, osiedlowej, sołeckiej, w Ochotniczej Straży Pożarnej, na uniwersytecie trzeciego wieku, jest to dzisiaj Polsce bardzo potrzebne" - podkreślił szef Stronnictwa. (PAP)