"SLD w tych wyborach idzie po to, aby odmienić województwo zachodniopomorskie. To najbliższa kadencja jest bardzo istotna, bo to, być może, ostatnie lata, kiedy tak wielkie pieniądze będą płynąć do naszego regionu" - powiedział o funduszach unijnych Napieralski.

Jego zdaniem obecne władze wojewódzkie nie gospodarują pieniędzmi dobrze. Jak opowiedział, uczestniczył ostatnio w uroczystości oddania do użytku wyremontowanego skrzydła w jednym ze szczecińskich szpitali i czuł się - jak powiedział - zażenowany. "To nie było święto lekarzy tam pracujących. To było święto PO i jej konwencja wyborcza. Tak działają politycy PO, aby tylko siebie promować i grać na siebie. Nie ma zgody, żeby tak traktować pieniądze europejskie na inwestycje" - dodał.

W jego ocenie, do rządzenia nadają się ludzie lewicy, którzy "mają w sercu pasję pomagania innym". Najważniejsze są te inwestycje, które pomagają ludziom i dają im poczucie, że są potrzebni, to m.in. szkoły, żłobki i miejsca kultury - powiedział. Napieralski podkreślał, że dla SLD liczy się przede wszystkim nowoczesna edukacja, bezpieczeństwo socjalne i osobiste, a także zdrowie mieszkańców województwa.

Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich nazwał zachodniopomorskich kandydatów Sojuszu "plejadą fantastycznych działaczy. Większość z nich będzie ozdobą list samorządowych". "To drużyna przyjaciół", która chce uzyskiwać więcej, niż w poprzednich wyborach, ale nie dla siebie, tylko dla mieszkańców regionu - dodał.

Z kolei poseł Stanisław Wziątek powiedział, że Sojusz różni się od innych partii tym, że darzy szacunkiem człowieka. "Bo nigdy nikt z nas nie powie do swoich partnerów, do tych, w imieniu których działa, frajerzy. Nie powie tak, jak mówi np. marszałek Sejmu, który jest tzw. mordochlapem - nie wie, co mówi, a później za to, co powiedział przeprasza. Czy to jest wiarygodność władzy?" - pytał Wziątek. Nawiązał do wypowiedzi ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który w wywiadzie nazwał rolników frajerami; potem za to przepraszał, oraz do zamieszania wokół wypowiedzi b. szefa MSZ Radosława Sikorskiego dla portalu Politico, z której się potem Sikorski wycofał.

"Wiarygodni są ci, którzy obiecują i potrafią dotrzymać obietnic, i nasze dzisiejsze spotkanie jest zobowiązaniem do tego, żeby mówić, co chcemy zrobić. (...) Gwarantujemy, że SLD i kandydaci będą rzetelnymi radnymi i będą wiernie realizować wszystkie działania programowe" - powiedział Wziątek.

SLD zaprezentował także kandydatów na prezydentów miast oraz na radnych sejmiku województwa zachodniopomorskiego.

Obecnie w 30-osobowym sejmiku województwa zachodniopomorskiego koalicję rządzącą tworzą PO i PSL, które dysponują odpowiednio 16 mandatami i czterema mandatami. PiS ma czterech radnych. Solidarna Polska jednego radnego, a SLD - sześciu.

Wybory w 2010 r. do zachodniopomorskiego sejmiku wygrała PO, która uzyskała 16 mandatów (40,80 proc. poparcia). Drugie miejsce zajęło PiS z 5 mandatami (18,67 proc. poparcia), SLD zdobyło sześć mandatów (18,52proc.), a PSL trzy mandaty (12,96 proc.).

Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada. (PAP)