Aneta Wrotna ze Stowarzyszenia Edukacja Dla Gminy Raszyn przypomniała w piątek, że mieszkańcy gminy w konsultacjach społecznych opowiedzieli się za stworzeniem dwóch szkół podstawowych w Raszynie. Uchwała w tej sprawie podjęta początkowo przez radę gminy została jednak poddana ponownemu głosowaniu i w konsekwencji odrzucona na poniedziałkowym posiedzeniu.

"Wójt nie uszanował konsultacji społecznych i mimo podjęcia uchwały rady gminy o utworzeniu dwóch placówek, w trakcie gdy uchwała ta była opiniowana przez kuratorium, zwołał nadzwyczajne zgromadzenie rady gminy, w trakcie którego uchylił podjętą uchwałę" - mówiła Wrotna.

Jak oceniła, wątpliwości prawne budzi to, że w trakcie opiniowania legalnej uchwały podjęto kolejną uchwałę (o utworzeniu jednej, dużej szkoły podstawowej w gminie), w związku z czym mieszkańcy rozpoczęli kroki związane z interwencją w tej sprawie.

Wrotna poinformowała, że mieszkańcy zwrócili się pisemnie do wojewody mazowieckiego o zbadanie legalności działań organu prowadzącego oraz rady gminy. "Zwróciliśmy się pisemnie do premier Beaty Szydło z prośbą o nadzór nad tą sprawą, jak również do Ministerstwa Edukacji Narodowej, z prośbą do pani minister (edukacji Anny) Zalewskiej, żeby wspomogła działania mieszkańców, stowarzyszenia w tej sprawie" - dodała przedstawicielka Stowarzyszenia Edukacja Dla Gminy Raszyn.

Podkreśliła, że mieszkańcy Raszyna "nie są już w stanie tolerować" tego, co dzieje się w ich gminie. Dlatego w czwartek w imieniu społecznego komitetu referendalnego złożyła w gminie Raszyn oraz Krajowym Biurze Wyborczym powiadomienie o zamiarze podjęcia inicjatywy ws. referendum. "Pytanie referendalne będzie miało treść: +Czy jesteś za odwołaniem rady gminy Raszyn oraz wójta gminy Raszyn?+. Na to pytanie odpowiedź będzie brzmiała: TAK/NIE" - poinformowała.

Wrotna dodała, że inicjatywa społeczna komitetu referendalnego będzie realizowana pod hasłem: "Nie dla przyłączenia Raszyna do Warszawy, tak dla dobrych szkół".

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak ocenił, że gmina Raszyn "jak w soczewce skupia to, jak funkcjonuje dzisiaj państwo polskie pod rządami PiS".

"Wójt gminy Raszyn(Andrzej Zaręba - PAP), jako jeden z nielicznych wójtów z 32 gmin okalających Warszawę, wbrew swoim mieszkańcom powiedział: +tak+ dla tej słynnej już niechlubnej ustawy posła Sasina, mówiącej o powiększeniu na siłę Warszawy" - mówił Stefaniak.

Zaznaczył, że to wójt gminy chce utworzenia jednej szkoły podstawowej, do której miałoby trafić 1500 uczniów. "Gdzie są te małe placówki? Gdzie są te obietnice o zmniejszaniu liczby uczniów w klasie? To wszystko przecież padało ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej" - podkreślił.

"Dzisiaj to już nie jest czas, żeby prosić. My wręcz żądamy interwencji od pani minister edukacji, bo takich gmin i takich przypadków jak w Raszynie prawdopodobnie w skali całej Polski jest o wiele więcej. I być może na kanwie tej historii będą się zgłaszać kolejne osoby, które mają ten sam problem" - dodał. (PAP)