Do głosowania w pierwszej turze wyborów uprawnionych jest ponad milion osób w regionie, do którego prawo rości sobie Pakistan i o który kraj ten stoczył z Indiami dwie wojny.

Głosowanie rozpoczęło się o godzinie 8 rano czasu lokalnego w 15 obwodach położonych tuż przy linii demarkacyjnej dzielącej głównie muzułmański Kaszmir na część indyjską i pakistańską, a także w większości buddyjskim Ladakhu.

W następnych dniach do urn pójdą mieszkańcy kolejnych okręgów. Głosowanie odbywa się w pięciu fazach i jego wyniki będą znane 23 grudnia.

Indyjska Partia Ludowa będzie próbowała zdobyć większość w liczącym 87 miejsc parlamencie stanu Dżammu i Kaszmir, co jeszcze do niedawna wydawało się niemal niemożliwe.

Historycznie rzecz biorąc BJP jest słabo zakorzeniona w Dolinie Kaszmiru, gdzie mieszkańcy wyrażają silną niechęć do Indii. Od 1989 roku w Dżammu i Kaszmir trwa powstanie separatystów muzułmańskich, w którym życie straciły dziesiątki tysięcy ludzi, głównie cywilów. Kaszmirscy separatyści pragną niepodległości dla tego terytorium, albo przyłączenia go do Pakistanu.

Jednak - jak wskazuje agencja AFP - spore zwycięstwo premiera Modiego w wyborach ogólnopaństwowych do parlamentu indyjskiego oraz spadek popularności szefa władz regionalnych Omara Abdullaha po wrześniowych powodziach dają większe szanse BJP.

Radykałowie kaszmirscy wzywają do bojkotu wyborów, co - jak zauważa AFP - może zadziałać na korzyść BJP. Hindusi stanowią mniejszość w Kaszmirze, ale ich głos może zaważyć, jeśli wielu muzułmanów postanowi nie pójść do urn.

Między Indiami a Pakistanem - mocarstwami atomowymi - spór o Kaszmir trwa od 1947 roku; w tym czasie doszło między tymi krajami do trzech wojen (I wojny indyjsko-pakistańskiej 1947-48, II wojny z 1965 r. oraz wojny o niepodległość Bangladeszu). Indie zarządzają południową częścią Kaszmiru, a Pakistan północną.

W ostatnim czasie doszło do wzmożonego napięcia w Kaszmirze między Indiami i Pakistanem. Delhi twierdzi, że Pakistan wspiera separatystów, którzy przedostają się z pakistańskiej na indyjską stronę Kaszmiru, by atakować wojska indyjskie. Islamabad zarzuca siłom indyjskim łamanie praw człowieka muzułmanów. (PAP)