Ponadto w ubiegłym roku zmniejszyło się zadłużenie województwa o 144 mln zł. Na koniec 2015 r. wyniosło ono ok. 1,5 mld zł - w 2014 r. wynosiło ono ponad 1,6 mld zł.

Marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik podkreślił, że „duża część zadłużenia to konsekwencja zawyżonego +janosikowego+”. „W sumie przez wszystkie lata wpłaciliśmy do budżetu państwa 7,2 mld zł, czyli tyle samo, ile otrzymaliśmy środków unijnych w ramach RPO na lata 2007-2013” - dodał.

Dochody w 2015 r. wyniosły ponad 2,7 mld zł, w tym prawie 1,4 mld z tytułu CIT, a 264,5 mln zł z tytułu PIT. Dochody z CIT, stanowiące 66 proc. dochodów bieżących Mazowsza, wzrosły o 11,34 proc.

Wydatki na inwestycje stanowiły 37 proc. całego budżetu, a rok wcześniej było to 23 proc. W efekcie w 2015 r. zrealizowano ok. 430 zadań inwestycyjnych, m.in. zakup sprzętu dla instytucji, rozbudowę oraz modernizację dróg.

Do najważniejszych z nich należały np. Internet dla Mazowsza, E-zdrowie dla Mazowsza, budowa drogi 627 Ostrołęka-Sokołów Podlaski, zakup autobusów szynowych dla KM czy liczne inwestycje w szpitalach wojewódzkich. Przeznaczono też środki na budowę obiektu szkolno-szpitalnego w Garwolinie.

Samorząd zwraca uwagę, że był to też rok inwestycji w kulturze. Zrealizowano m.in. rewitalizację pawilonów Cytadeli Warszawskiej, zakończono tworzenie Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu.

Wydatki zostały zrealizowane w kwocie blisko 2,6 mld zł, co stanowi 93,62 proc. planu. Było to możliwe również dzięki - jak podkreślił skarbnik Mazowsza Marek Miesztalski - środkom unijnym. Przypomniał, że był to ostatni rok umożliwiający ich wydatkowanie w ramach perspektywy 2007-2013.

Zdaniem Struzika stabilizację budżetu Mazowsza zauważyła również agencja Fitch, która podniosła rating województwa mazowieckiego.

Przeciwko udzieleniu absolutorium były opozycyjne kluby radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Prawicy RP.

Radny Karol Tchórzewski (PiS) podkreślił, że dochody województwa w 2015 r. były większe o ponad 100 mln zł i - jak ocenił - „wielkim grzechem” zarządu i marszałka jest to, że tego nie wykorzystali. „Uważam, że zmarnowano 100 mln zł, za które można było wiele rzeczy wykonać na Mazowszu”.

Wiceszef Prawicy RP Krzysztof Kawęcki stwierdził, że „trudno by było znaleźć obszary do spektakularnej krytyki”, jednak mimo to uważa, że ten budżet nie był „rozwojowy”, a raczej „pasywny”. „Inwestycje nie zostały w pełni zrealizowane” - przekonywał. (PAP)

amt/ mok/