Marszałek skierował w poniedziałek do konsultacji z samorządami powiatowymi projekt podziału województwa na cztery okręgi. W największym ma być ta część regionu, gdzie są skupiska mniejszości białoruskiej. To okręg nr 4 (10 mandatów do podziału), który obejmowałby powiaty: białostocki, bielski, hajnowski, siemiatycki, wysokomazowiecki i zambrowski.

Według wcześniejszej propozycji, okręgów miało być pięć (tak jak obecnie), ale dwa z nich zmieniłyby wielkość. Negatywnie tę propozycję oceniły jednak rady powiatów: hajnowskiego i białostockiego.

Dworzański powiedział we wtorek PAP, że gdyby uchwała przyjęta przez sejmik o takim podziale na okręgi została oprotestowana, samorząd województwa mógłby nie zdążyć z przygotowaniem, skonsultowaniem i przyjęciem innego podziału na okręgi. Taką uchwałę sejmik musi bowiem przyjąć do drugiej połowy sierpnia.

"Doszedłem do wniosku, że warto pochylić się nad tym raz jeszcze i przygotować uchwałę, która będzie bardziej zgodna z Kodeksem wyborczym i uwzględni ten interes mniejszości białoruskiej" - powiedział marszałek województwa podlaskiego. Zapowiedział, że będzie szukał poparcia dla tego projektu na czerwcowej sesji sejmiku.

Pytany, czy w tak dużym okręgu, w którym są nie tylko powiaty, gdzie mieszka mniejszość białoruska, ale też powiat zambrowski i wysokomazowiecki, poprawiają się szanse wyborcze mniejszości, zwrócił uwagę, że wyniki wcześniejszych wyborów pokazują, że głosy na mniejszość białoruską padają na kandydatów z różnych list wyborczych.

"Nie przypuszczam, żeby ta zmiana, polegająca na połączeniu wszystkich powiatów, które zamieszkuje mniejszość białoruska, miała istotny wpływ na sam wynik wyborczy" - ocenił Dworzański.

Próba utworzenia jednego okręgu w wyborach do sejmiku, który w najlepszy sposób uwzględniałby potrzeby mniejszości narodowych w Podlaskiem, to odpowiedź na apel SLD z jesieni ubiegłego roku. Sojusz zgłosił wówczas propozycję zmian wielkości okręgów, powołując się na prawa mniejszości zawarte w Kodeksie wyborczym. Chciał, by powiaty, gdzie są skupiska mniejszości białoruskiej, znalazły się w jednym okręgu wyborczym. Miałoby to dawać szanse mniejszości na wybór do sejmiku swoich kandydatów.

Przyjmuje się, że największe w regionie skupiska mniejszości białoruskiej są w południowo-wschodniej części województwa, w powiatach: hajnowskim, bielskim i siemiatyckim; mniejszości litewskiej - w powiecie sejneńskim.

W jesiennych wyborach samorządowych mieszkańcy woj. podlaskiego będą wybierać 30 radnych sejmiku, tyle samo, ilu w poprzednich wyborach.

Obecnie w sejmiku województwa podlaskiego PO i PiS mają po 11 radnych, PSL - 5, SLD - 3. Władzę sprawuje koalicja PO-PSL. Za reprezentanta środowiska białoruskiego można uznać Jana Syczewskiego (klub SLD), przewodniczącego Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Polsce.(PAP)