Stanowisko – napisano w uchwale – zostało przyjęte w związku z "sytuacją miasta" po prawomocnym wyroku skazującym prezydenta Starachowic Wojciecha Bernatowicza. W dokumencie radni zwrócili uwagę m.in. na przedłużające się procedury administracyjne związane z wygaszeniem mandatu prezydenta.

Uchwałę odwołującą z funkcji Bernatowicza starachowiccy radni podjęli jednogłośnie 27 września. Przesłanką do tego był prawomocny wyrok sądu. Bernatowicz odwołał się od uchwały do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Na rozprawie 6 listopada sąd nie rozpoczął merytorycznego rozpatrywania skargi z uwagi na to, że Bernatowicz nie został prawidłowo zawiadomiony o terminie rozprawy. Kolejną rozprawę zaplanowano na 20 listopada.

Radni proszą premiera o interwencję, ponieważ "mieszkańcy Starachowic utracili już niemal całkowicie zaufanie do władzy publicznej, a takiego stanu rzeczy nie wolno dłużej tolerować" - napisano w uchwale.

Jak poinformowała PAP przewodnicząca starachowickiej Rady Miasta Lidia Dziura, uchwałę poparło jedenastu radnych: pięciu z klubu PiS, dwóch z PO, dwóch z komitetu wyborczego "Spółdzielcy" i dwóch niezrzeszonych. Od głosu wstrzymała się jedna radna, pozostałych siedem osób nie wzięło udziału w głosowaniu.

Dziura powiedziała, że uchwała zostanie przesłana do premiera oraz do marszałek Sejmu, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, wojewody świętokrzyskiego i parlamentarzystów regionu oraz szefów klubów parlamentarnych.

"Ta uchwała to swego rodzaju krzyk i pokazanie naszej bezradności. Może w ten sposób zainteresujemy osoby mające wpływ na tworzenie prawa. Procedura administracyjna w sprawie wygaszenia mandatu skazanego prawomocnie samorządowca może wydłużać się w nieskończoność" – mówiła Dziura.

Rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego Agata Wojda powiedziała PAP, że wojewoda przed dwoma tygodniami przesłał do premiera pismo z informacjami o przedłużającej się procedurze, związanej z wygaszeniem mandatu prezydenta Starachowic.

Dopiero, gdy uchwała będzie prawomocna, wojewoda wystąpi do premiera z prośbą o wyznaczenia komisarza wyborczego w mieście. Od 21 listopada pozostaje rok do końca kadencji. Rada w takiej sytuacji może podjąć uchwałę o nieprzeprowadzeniu wyborów i wtedy do końca kadencji miastem będzie rządzić komisarz wyborczy. Jeśli takiej decyzji jednak nie podejmie, to o terminie wyborów do pół roku przed upływem kadencji zdecyduje premier.

Bernatowicz został skazany wyrokiem starachowickiego sądu w styczniu 2013 roku na 3,5 roku więzienia, 100 tys. zł grzywny, 8 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych i przepadek 95,5 tys. zł - mienia pochodzącego z przestępstwa. 11 września w procesie apelacyjnym wyrok został utrzymany w mocy.

4 października prezydent rozpoczął odbywanie kary. Jak zapowiedział wcześniej pełnomocnik Bernatowicza po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku przygotuje jego kasację do Sądu Najwyższego oraz wniosek o wstrzymanie wykonywania kary.

W sierpniu 2012 r. w Starachowicach odbyło się referendum w sprawie odwołania Bernatowicza; nie było ono ważne ze względu na zbyt niską frekwencję.