„Mirosławowi K. przedstawiono trzy zarzuty. Dotyczą one przyjęcia korzyści majątkowej w okresie od grudnia 2008 r. do kwietnia 2009 r. Pełnił on wtedy funkcję wojewody podkarpackiego – poinformował w piątek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Grzegorz Janicki.

Według śledczych Mirosław K. trzykrotnie przyjął od burmistrza Ustrzyk Dolnych Henryka S. korzyść majątkową w postaci pobytów w pensjonacie oraz gospodarstwach agroturystycznych. Łączna ich wartość to ponad 3,2 tys. zł.

Henrykowi S. prokurator przedstawił zarzut wręczenia korzyści majątkowej w postaci opłacenia pobytów Mirosława K. Według śledczych zostały one sfinansowane z budżetu gminy, m.in. z funduszu rozwiązywania problemów alkoholowych. Burmistrz oraz były sekretarz urzędu miasta w Ustrzykach Jan B. podejrzani są o to, że faktury za pobyty Mirosława K. opisywali jako opłacenie pobytów dzieci m.in. przygotowujących się do ogólnopolskiej olimpiady młodzieży.

W prowadzonym od kwietnia ub. roku śledztwie Mirosław K. usłyszał już w sumie 13 zarzutów dotyczących korupcji, płatnej protekcji, oszustwa, przestępstwa seksualnego.

Mirosław K. jest podejrzany o przestępstwo z art. 197 par. 2 kodeksu karnego dotyczące doprowadzenia innej osoby przemocą, groźbą lub podstępem do poddania się innej czynności seksualnej. Miał je popełnić wobec podległej mu pracownicy, w latach 1999-2001, kiedy nie był jeszcze marszałkiem województwa.

Inne zarzuty dotyczą czynów popełnionych w latach 2009-2012. Mirosław K. miał przyjąć łapówki w kwotach od 1,5 do 30 tys. zł, łącznie kilkadziesiąt tysięcy. Korzyści te miały polegać też na opłaceniu mu pobytu na urlopie za granicą i w Polsce. Dwa zarzuty dotyczą korzyści osobistych w postaci zaspakajania potrzeb seksualnych.

Prokuratura zarzuca też b. marszałkowi woj. podkarpackiego płatną protekcję, czyli powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i podejmowania się załatwienia sprawy w zamian za określone korzyści oraz oszustwo polegające na wprowadzeniu w błąd i doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem osoby, które wykonywały na rzecz Mirosława K. określone prace.

Mirosław K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W kwietniu ub. roku został zwolniony z aresztu po wpłaceniu 60 tys. zł kaucji. Sejmik odwołał go ze stanowiska marszałka województwa podkarpackiego.

W tej sprawie zarzut ujawnienia tajemnicy służbowej prokuratura postawiła b. zastępcy komendanta powiatowego policji w Jarosławiu (Podkarpackie) Robertowi M. Policjant miał ujawnić marszałkowi woj. podkarpackiego, czyli osobie nieuprawnionej, informacje stanowiące tajemnicę służbową, związane ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Jarosławiu. Miało do tego dojść 6 kwietnia 2012 r. Robert M. był wtedy zastępcą komendanta powiatowego policji w Jarosławiu, obecnie jest emerytem.

Zarzuty przekroczenia uprawnień usłyszał też podkarpacki inspektor jakości handlowej artykułów spożywczych Jerzy W. Miał on uprzedzić Mirosława K. o planowanej kontroli w zakładach tłuszczowych. Przedmiotem tej kontroli miał być produkowany tam olej spożywczy, który, jak wykazały wcześniejsze badania, nie spełniał wymaganych norm i nie nadawał się do spożycia.

Zarzuty korupcyjne usłyszeli także dwaj przedsiębiorcy z woj. podkarpackiego, którzy mieli dawać łapówki b. marszałkowi.(PAP)

ren/ itm/