Zmiany w samorządowych władzach województwa podlaskiego mają związek z wyborem na posła dotychczasowego marszałka, lidera PSL w regionie Mieczysława Baszko. Po jego wyborze konieczne jest powołanie całego nowego zarządu województwa.

Prawo i Sprawiedliwość zamierza w środę przedstawić swoich kandydatów do zarządu.

Dyrektor biura sejmiku Bogumiła Karniewicz powiedziała PAP, że przekazała informację o wniosku radnych PSL-PO przewodniczącemu sejmiku prof. Marianowi Szamatowiczowi (PO), który ma tą sprawą zająć się w środę. Kiedy dojdzie do tej sesji, na razie nie wiadomo.

Obecnie w 30-osobowym sejmiku województwa większość mają PSL i PO oraz - wspierający ich w głosowaniach - radny niezależny; to razem 18 radnych. Pod złożonym we wtorek wnioskiem podpisali się wszyscy radni z sejmikowej większości - poinformowali wspólnie przewodniczący klubu PO w sejmiku Jarosław Dworzański i szef klubu PSL Jerzy Leszczyński.

Nie wnioskują o konkretną datę tej sesji. "Termin wyznaczy pan przewodniczący sejmiku, jak ten wniosek do niego trafi" - powiedział dziennikarzom Dworzański.

Jego zdaniem, wniosek PiS o sesję jest złożony "trochę na wyrost". "Ponieważ wszystko wskazuje na to, że Prawo i Sprawiedliwość nie dysponuje większością pozwalającą na wybór marszałka i zarządu województwa" - podkreślił.

Nie padły oficjalnie żadne nazwiska kandydatów do nowego zarządu województwa podlaskiego. Trwają rozmowy w tej sprawie. "Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego jak i Platformy Obywatelskiej jest na stanowisku, że dalej chcemy kontynuować koalicję. W tej chwili, w związku też ze złożeniem wspólnego wniosku o sesję nadzwyczajną, prowadzimy jeszcze rozmowy, które mają na celu ostatecznie ułożyć wszystkie warunki koalicji" - powiedział Leszczyński.

"Koalicja będzie trwała na warunkach najprawdopodobniej zapisanych w naszym porozumieniu, które obowiązuje. Natomiast cały czas doprecyzowujemy szczegóły i dopiero na połączonym posiedzeniu obu klubów zostaną te szczegóły +dograne+. Zostanie podpisany aneks do umowy koalicyjnej" - dodał Dworzański.

Podkreślił, że "nic się nie wydarzyło takiego, co by pozwalało odwrócić bieg wydarzeń w samorządzie wojewódzkim". W związku z tym liczy na - jak to określił - "sprawny" wybór nowych władz.

W związku z nowym wnioskiem o nadzwyczajną sesję sejmiku, nie wiadomo jaki przebieg będzie miała sesja zwołana na wniosek PiS. "Każdy radny, który jest wybrany do samorządu województwa wie, co powinien w takiej sytuacji robić. Pozostawiamy to do ich decyzji" - powiedział Dworzański pytany, czy radni podpisani pod nowym wnioskiem, przyjdą na środową sesję.

"Tak, to jest decyzja każdego z radnych. Osobista" - dodał Jerzy Leszczyński.(PAP)