PPC ogłosiła wygraną w 1163 z 1646 rywalizacji o stanowiska szefów samorządów (70 proc.). Największa siła opozycyjna, Partia Narodowego Ocalenia Kambodży (CNRP) wygrała w 482 miejscach (29 proc.). Według krajowej komisji wyborczej frekwencja wyniosła 85,74 proc., co oznacza znaczny wzrost w porównaniu z 65 proc. w wyborach samorządowych w 2012 r. W wyborach startowało 12 partii. Samorządy w Kambodży wybierane są na pięć lat, składają się z rad liczących od pięciu do jedenastu członków.

W wyborach z 2012 r. PPC zdobyła 1592 z 1633 samorządów, co oznacza, że tym razem CNRP poprawiła swoją pozycję.

 

W piątek setki tysięcy zwolenników rywalizujących ze sobą partii wyszły na ulice Phnom Penh, stolicy Kambodży. W kraju rośnie napięcie między partią rządzącą a opozycją, która liczy na ograniczenie władzy obecnego premiera w wyborach parlamentarnych w 2018 roku. Hun Sen pozostaje szefem rządu nieprzerwanie od ponad 30 lat. "Opozycja nie zrobiła nic oprócz mówienia zagranicznym darczyńcom, by obcięli pomoc, inwestorom, by nie inwestowali, a Unii Europejskiej, by nie importowała kambodżańskiej odzieży" - powiedział Hun Sen podczas piątkowego przemówienia. "To wybór między pokojem, bezpieczeństwem i postępem a chaotyczną destrukcją" - ostrzegał wyborców.

Napięcie między dwiema głównymi partiami przed wyborami parlamentarnymi narasta od wielu miesięcy; opozycja skarżyła się na represjonowanie krytyków partii rządzącej. Z kolei Hun Sen ostrzega, że jeśli opozycja wygra następne głosowanie, może dojść do wojny domowej.

Hun Sen jest jednym z najdłużej rządzących i najbardziej autorytarnych przywódców w Azji. Był członkiem reżimu Czerwonych Khmerów, ale w 1977 r. zbiegł do Wietnamu Północnego. Był jednym z założycieli Zjednoczonego Frontu Ocalenia Narodowego, który wraz z Wietnamem przystąpił do walki z reżimem Pol Pota. Reżim ten został obalony w 1979 roku.

Rafał Tomański (PAP)