Według policji w sobotnim marszu, który przeszedł ulicami miasta, wzięło udział ok. 3 tys. osób. Trasa pochodu, podobnie jak w ubiegłym roku, była oznaczona tęczowymi flagami.

„Dzisiejsze wydarzenia to święto tych osób, które uważają, że wszyscy są równi, wolni, i że każdy ma równe prawa” – powiedział PAP w sobotę prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Podkreślił, że mimo tego, że jego udział w Marszu Równości jest przez różne środowiska krytykowany, to właśnie jego obecność na tym wydarzeniu pokazuje, że jest on rzeczywiście prezydentem wszystkim mieszkańców. „Być może nie jestem akceptowany przez nacjonalistów, przez ksenofobów, czy przez ludzi, którzy gardzą innymi z uwagi na ich orientacje seksualną, rasę, wyzwanie, czy na przykład niepełnosprawność” - zaznaczył.

„Ja uważam, że wręcz naszym obowiązkiem, samorządowców, jest to, aby tego typu inicjatywy, tego typu marsze popierać. Dwa lata temu nie był na to gotowy jeszcze Paweł Adamowicz z Gdańska, a teraz poszedł. Jestem przekonany, ze w następnych latach, kolejni prezydenci także pójdą” – zaznaczył Jaśkowiak.

„W tym marszu idą rodziny z dziećmi, idą osoby heteroseksualne, homoseksualne, studenci z innych krajów. Pokazujemy, że jesteśmy otwartym, tolerancyjnym miastem i nie godzimy się na jakieś inne traktowanie, złe traktowanie, wyszydzanie i pogardę wobec tych, którzy są inni od nas. (…) Udział w tych inicjatywach to również pokazanie innym, całej Europie, że nie jesteśmy homofobicznym zaściankiem, tylko jesteśmy miastem otwartym” – dodał.

Jak mówił Jaśkowiak, w skali ogólnopolskiej ataków na podłożu homofobicznym czy nacjonalistycznym jest więcej. „To niestety skutki tej retoryki rządzących, tego właśnie podjudzania, straszenia obcymi, terrorystami i to właśnie, wśród ludzi gorzej wykształconych, przez ludzi, którzy nie mają takiej orientacji łatwiej jest siać strach i nienawiść. Robiono tak już wcześniej, bo przecież w nazistowskich Niemczech też straszono robactwem, tyfusem, który mieli roznosić Żydzi” –

Pełnomocniczka prezydenta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom Marta Mazurek powiedziała PAP, że na tle Polski, „Poznań jawi się jako mekka takiej wolności tolerancji”.

„Poznań jesteś miastem otwartym, wolnym od nienawiści, od hejtu, od nietolerancji. Bardzo wiele osób jest dumnych z tego, że mieszka właśnie tutaj, w tym mieście – my z tego czerpiemy siłę i w tę stronę będziemy dalej iść” – zaznaczyła Mazurek.

Sobotni Marsz Równości w Poznaniu był zwieńczeniem trwającego od niedzieli Poznań Pride Week – tygodniowego cyklu wydarzeń poświęconych równości i tolerancji dla środowisk LGBT. Organizowany przez Grupę Stonewall - Poznań Pride Week 2017 - zakończy się w niedzielę, 24 września.

(PAP)