Jak poinformowała w piątek PAP Miejska Komisja Wyborcza w Elblągu, swoich kandydatów na prezydenta zgłosiło 10 komitetów wyborczych. Jako pierwsza zrobiła to we wtorek Solidarna Polska, jako ostatnia - w piątek - Platforma Obywatelska.

Kandydatów na prezydenta Elbląga mogło wystawić 11 komitetów, które wcześniej zarejestrowały listy kandydatów na radnych w co najmniej trzech z pięciu okręgów wyborczych w tym mieście. Pełnomocnik jednego z nich - Stanisław Cegiel z Komitetu Wyborczego Wyborców Elbląg to My - poinformował PAP, że ten komitet nie zgłosi kandydata na prezydenta.

Pozostałe 10 komitetów złożyło zgłoszenia w wyznaczonym terminie, który upływa w piątek o północy. "Do tego czasu Miejska Komisja Wyborcza będzie otwarta, ale z tego co nam sygnalizowano wszystkie komitety, które miały zgłosić kandydatów już to zrobiły" – powiedział PAP przewodniczący tej komisji sędzia Michał Bober.

Jak dodał, formalna rejestracja kandydatów na prezydenta nastąpi po weryfikacji ich danych przez IPN na początku przyszłego tygodnia. Ich nazwiska zostaną umieszczone na karcie do głosowania w kolejności alfabetycznej.

W przedterminowych wyborach wystartują: Cezary Balbuza z KWW Elbląski Komitet Obywatelski, Ewa Białkowska z KW Ruch Palikota Elbląg+, Elżbieta Gelert z KW Platforma Obywatelska, Paweł Kowszyński z KW Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro, Lech Kraśniański z KWW Wolny Elbląg, Janusz Nowak z KW Sojusz Lewicy Demokratycznej, Edward Pukin z KWW Naszą Partią jest Elbląg, Jacek Tomczak z KWW Partia Elblążan, Jerzy Wilk z KW Prawo i Sprawiedliwość, Witold Wróblewski z własnego komitetu wyborczego wyborców.

Przedterminowe wybory w Elblągu odbędą się 23 czerwca. Mieszkańcy będą wybierać prezydenta miasta i 25 radnych. Jeśli żaden z kandydatów na prezydenta nie uzyska ponad połowy głosów, to po 14 dniach odbędzie II tura. Wystartują w niej dwaj kandydaci, którzy otrzymali najwyższe poparcie w pierwszym głosowaniu.

Poprzednie władze samorządowe Elbląga zostały odwołane przez mieszkańców w połowie kwietnia. Referendum odbyło się na wniosek grupy Wolny Elbląg, która zarzucała im niekompetencję, arogancję i "utratę zaufania". Do urn poszło ponad 24 proc. uprawnionych. W zdecydowanej większości zagłosowali oni za przerwaniem kadencji prezydenta Grzegorza Nowaczyka z PO i Rady Miasta, w której to ugrupowanie miało większość mandatów.

Do czasu wyboru nowych władz Elblągiem kieruje wyznaczony przez premiera komisarz, którym jest Marek Bojarski.