O postawieniu zarzutów poinformował PAP rzecznik prasowy prokuratury apelacyjnej Mariusz Marciniak. Wyjaśnił, że 47-letnia Marzena S. została we wtorek zatrzymana w miejscu pracy. Po jej przesłuchaniu prokuratorzy podejmą decyzje dotyczące zastosowania wobec niej ewentualnych środków zapobiegawczych.

Jak powiedział Marciniak, urzędniczka w zamian za łapówki w kwocie 18 tys. zł miała w latach 2007-2010 "pośredniczyć w czynnościach zmierzających do przyznania mieszkań komunalnych". Kobieta miała działać razem z trzema innymi pracownicami gdańskiego magistratu (jedna przebywa na emeryturze). Im już wcześniej – w sierpniu i październiku ub.r. - przedstawiono zarzuty w tej sprawie. Wszystkim podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Trzy wcześniej zatrzymane urzędniczki trafiły do aresztu, ale dwóm z nich po jakimś czasie zamieniono areszt na poręczenie majątkowe w wysokości od 10 do 50 tys. zł.

W areszcie nadal przebywa główna podejrzana w tej sprawie - 54-letnia Krystyna W. Postawiono jej dotąd 40 zarzutów. Zdaniem prokuratorów kobieta miała w sumie przyjąć łapówki w wysokości nie mniejszej niż 687 tys. zł.

Poza urzędniczkami w sprawie podejrzanych jest 12 innych osób – pośredników oraz osób, które wręczały łapówki. Postawiono im zarzuty dotyczące korupcji biernej, czynnej, płatnej protekcji oraz fałszowania dokumentów. (PAP)

aks/ abr/