Informacje o obecności agentów CBA w szpitalu i zabezpieczaniu przez nich materiałów potwierdził rzecznik Biura Jacek Dobrzyński. Informacje o działaniach CBA potwierdził też Urząd Marszałkowski w Białymstoku, któremu podlega szpital.

Działania są związane ze śledztwem wszczętym w styczniu 2014 przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Południe, dotyczącym podejrzeń popełnienia przestępstwa przy przetargu na wyposażenie bloku operacyjnego szpitala.

Chodzi o unijne dofinansowanie w kwocie 15,7 mln zł. Po kontroli CBA i przekazaniu jej wyników marszałkowi województwa podlaskiego dyrekcja placówki zwróciła samorządowi dofinansowanie wraz z odsetkami. Istniało bowiem zagrożenie, że Komisja Europejska może zakwestionować projekt i domagać się zwrotu pieniędzy.

Jak informował już wcześniej szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe Marek Winnicki, we wszczętym śledztwie badane są trzy wątki.

Pierwszy, to kwestia niepowiadomienia Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku o okolicznościach, które mogły mieć wpływ na udzielenie tego wsparcia finansowego. Drugi, to podejrzenie niedopełnienia obowiązków przez osoby zajmujące się sprawami majątkowymi szpitala, czego skutkiem było wyrządzenie szkody w mieniu szpitala (kwestia zwrotu dotacji wraz z odsetkami). Trzeci wątek, to podejrzenie zmowy przetargowej między "pracownikiem szpitala a jednym z oferentów". (PAP)

Więcej>>