Górczyński, który wygrał II turę listopadowych wyborów, by objąć nowy urząd, musiał zrzec się mandatu poselskiego. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, funkcji wójta, burmistrza czy prezydenta miasta nie można łączyć z mandatem posła i senatora. Jego miejsce w ławach poselskich powinien zająć kandydat, który uzyskał kolejno największą liczbę głosów w wyborach parlamentarnych w 2011 r. na liście PSL w Świętokrzyskiem.

Jest nim przedstawiciel zarządu województwa i radny sejmiku Kazimierz Kotowski, który zdecydował się nie przyjmować mandatu. Kolejny wynik miał Garczewski.

Kotowski w wyborach w 2011 r. uzyskał nieco ponad 4 tys. głosów, a w listopadowych wyborach samorządowych w jednym z okręgów zagłosowało na niego ponad 16,5 tys. osób. W zarządzie województwa w latach 2010-2014 odpowiadał za środki unijne. Podobnie jest w nowej kadencji; dodatkowo nadzoruje też ochronę zdrowia.

Jak powiedział w sobotę PAP Kotowski, zdecydował się nie przyjmować mandatu posła, ponieważ chce dokończyć sprawy realizowane w samorządzie, do czego - zaznaczył - zobowiązują go głosy otrzymane w ostatnich wyborach.

„Chcemy uruchomić Regionalny Program Operacyjny. Przewodniczę zespołowi, który to przygotowuje. Być może będę się ubiegał o mandat senatora lub posła w kolejnej, pełnej kadencji parlamentu - zależy to od decyzji organów kierowniczych naszej partii” - dodał Kotowski.

Na przyjęcie mandatu zdecydował się Garczewski, na którego w 2011 r. zagłosowało ponad 2,8 tys. osób.

Ma 53 lata, jest absolwentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Świętokrzyskiej. Jest bezpartyjny. Był założycielem Staszowskiej Izby Gospodarczej. W latach 1999-2002 był radnym powiatu staszowskiego. Wybierano go na burmistrza Staszowa w 2002 i 2010 r. W kadencji 2006-2010 pełnił funkcję starosty staszowskiego.

W ostatnich wyborach samorządowych, startując z niezależnego komitetu Garczewski bez powodzenia ubiegał się o trzecią kadencję burmistrza swojego rodzinnego miasta. W II turze uzyskał niecałe 30 proc. głosów i przegrał z kandydatem PiS Leszkiem Kopciem. Nie zdobył także mandatu radnego powiatowego.

Garczewski powiedział PAP, że mandat posła odbiera jako nagrodę za wieloletnią pracę w samorządzie lokalnym, a teraz chce dobrze pracować dla mieszkańców całego województwa świętokrzyskiego. „Być może w Sejmie będę mógł wybrać komisje, które będą mnie bardzo interesowały – chce pracować na rzecz gospodarki, spraw związanych z finansami i bezpieczeństwem” - wyjaśnił poseł-elekt. (PAP)