Czyny objęte aktem oskarżenia są zagrożone karami do 3 lat w przypadku jednego oskarżonego, a w przypadku pozostałych do 10 lat pozbawienia wolności – poinformował w czwartek rzecznik warszawskiej PA Zbigniew Jaskólski. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do płockiego sądu rejonowego.

Tomaszowi Ch., który w 2003 r. został dyrektorem wydziału zamówień publicznych w płockim urzędzie miasta, śledczy zarzucili przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za ustawianie przetargów i przekraczanie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz udział w tzw. zmowie przetargowej.

Dwóm innym oskarżonym, reprezentującym przedsiębiorstwa ubiegające się o zamówienia publiczne dla miasta Płocka – Tomaszowi D. i Rafałowi W. – zarzucono wręczanie Tomaszowi Ch. korzyści majątkowych w różnej postaci, w tym użyczanie samochodu volvo XC 90 czy opłacanie wycieczki do Egiptu połączonej z nurkowaniem.

Wszystkim trzem grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Z kolei czwartemu oskarżonemu, właścicielowi jednej z płockich spółek, Markowi G., który będzie odpowiadał za udział w tzw. zmowie przetargowej, grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

„Relacje między oskarżonymi sprowadzały się do tego, że Tomasz Ch. przyjmował korzyści majątkowe, w tym także pieniądze, dwaj pozostali oskarżeni wręczali te korzyści, a czwarty współuczestniczył w tzw. zmowie przetargowej” – powiedział PAP prokurator Jaskólski.

Przyznał, że według śledczych, Tomasz Ch., wygrywając konkurs na dyrektora wydziału zamówień w płockim urzędzie miasta, nie miał większych doświadczeń w tej pracy.

W trakcie śledztwa ustalono, że proceder ustawiania przetargów z udziałem wszystkich czterech oskarżonych, trwał od 2006 do 2009 r. Dotyczył m.in. zleceń związanych z realizowanymi w Płocku dużymi inwestycjami, jak budowa hali widowiskowo-sportowej, czy tras dojazdowych do nowo wybudowanego wtedy mostu przez Wisłę.

Tomasz Ch., jako podejrzany o przyjmowanie korzyści majątkowych przy zamówieniach publicznych realizowanych w kierowanym przez niego wydziale płockiego urzędu, został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBŚ w grudniu 2011 r. Po wyjściu z aresztu w 2012 r. powrócił do pracy w płockim ratuszu na inne stanowisko, w innym wydziale.

Jak tłumaczy płocki Urząd Miasta, Tomasz Ch. jest co prawda podejrzanym, ale nie został skazany prawomocnym wyrokiem, a w takim przypadku obowiązuje zasada domniemania niewinności. (PAP)

O zarzutach wobec Tomasza Ch. pisaliśmy też tu: https://www.prawo.pl/samorzad/zarzuty-dot-korupcji-przy-przetargach-w-plocku,228730.html