Poprawka przewiduje, że decyzje w kwestiach kosztów sądowych są podejmowane przez prezesów sądów w pełni autonomicznie, bez udziału dyrektorów tych instytucji. Tę jedyną senacką poprawkę do nowelizacji poparło 405 posłów, przeciw było 33, a 2 wstrzymało się od głosu.

Senat wskazywał, że o rozłożeniu na raty lub umorzeniu należności sądowych orzeczonych w postępowaniu przed sądami rozstrzyga ostatecznie prezes sądu właściwego do rozpoznania sprawy w pierwszej instancji. Zarządzenia takie "są immanentnie związane ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości, co należy do wyłącznej kompetencji władzy sądowniczej, zaś przedstawicielem tej władzy jest właśnie prezes sądu, a nie dyrektor sądu, którego zwierzchnikiem będzie minister sprawiedliwości" - wskazali senatorowie.

Dyrektorzy sądów funkcjonują we wszystkich sądach apelacyjnych, okręgowych oraz w sądach rejonowych, w których orzeka więcej niż 10 sędziów. Są przełożonymi pracowników sądów niebędących sędziami (protokolanci, pracownicy sekretariatu), zarządzają np. oddziałami finansowymi i zamówień publicznych; nie mogą wpływać na orzecznictwo sądów.

Zgodnie z zapisami przygotowanej w resorcie sprawiedliwości i przyjętej przez Sejm w lutym zmiany Prawa o ustroju sądów powszechnych "minister sprawiedliwości jest zwierzchnikiem służbowym dyrektora sądu". Prezes sądu wykonuje w stosunku do dyrektora sądu czynności z zakresu prawa pracy, z wyjątkiem czynności zastrzeżonych dla ministra sprawiedliwości.

W nowelizacji zrezygnowano z obsady stanowisk dyrektorów w drodze konkursu. W to miejsce mają się pojawić nowe zasady powoływania i odwoływania dyrektorów sądów powszechnych i ich zastępców.

LEX Sędzia 2017

Ministerstwo Sprawiedliwości od początku argumentowało, że "procedury konkursowe przy wyborze kandydatów na dyrektorów były długotrwałe i często hamowały możliwość szybkiego i skutecznego obsadzenia tych stanowisk". "Należy przy tym podkreślić, że dyrektora sądu od początku formalnie powołuje minister sprawiedliwości. Niejednokrotnie minister musiał jednak czekać na wynik działania komisji konkursowej, powołanej przez prezesa. Utrudniało to sprawne zarządzanie sądami" - podkreślano w komunikacie MS, gdy rząd wysyłał projekt do Sejmu.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podkreślał, że nowelizacja ma usprawnić pracę sądów i zmierza do zmniejszenia biurokratyzacji.

Obecnie dyrektor sądu kontroluje wydatki środków publicznych, których dysponentem jest minister sprawiedliwości, gospodaruje także mieniem Skarbu Państwa. Jest też zwierzchnikiem służbowym pracowników sądu, a nie ma takich uprawnień wobec sędziów, asesorów, referendarzy, kuratorów, asystentów czy aplikantów, którzy pozostają wobec niego niezależni.

Po zmianie przepisów prezesi sądów mają mieć więcej czasu na wykonywanie obowiązków związanych z nadzorem nad działalnością sądów w zakresie orzekania.

Zgodnie z nowelizacją minister będzie uprawniony do powoływania i odwoływania dyrektorów sądów oraz ich zastępców. Mają przy tym obowiązywać zasady określone w Kodeksie pracy. "Zmiana relacji z dyrektorami sądów w żaden sposób nie będzie miała wpływu na kompetencje prezesów sądów w zakresie nadzoru nad działalnością orzeczniczą sądów" - deklarowało MS.(PAP)