"To źle napisana ustawa. Stosujmy prawo, które mamy obecnie. Odrzućmy tę nowelizację. Ma ona wiele niedoskonałości prawnych" - mówił Bohdan Paszkowski (PiS), który zgłosił wniosek o odrzucenie ustawy w całości. Wniosek nie uzyskał jednak w środę poparcia większości senatorów. Komisja przyjęła natomiast kilka poprawek.
Wcześniej wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Adam Bodnar przypomniał, że w maju opinię dotyczącą tej noweli, zawierającą krytyczne uwagi odnoszące się do zmian, przedstawiło Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. "Należy się zastanowić nad odrzuceniem ustawy w całości" - mówił Bodnar.
Krytyczny wobec noweli był także Józef Pinior (PO), który powiedział, że jest to "niebezpieczny dokument z punktu widzenia wolności obywatelskich". "Mamy już przepisy i organy, które efektywnie chronią przed wybrykami chuligańskimi. Mamy do czynienia z dokumentem nieprzemyślanym. Nie jestem przekonany, czy Senat powinien za nim głosować. Obawiam się, że ta nowelizacja zanarchizuje nam sytuację, jeśli chodzi o zgromadzenia" - mówił Pinior.
Także Witold Gintowt-Dziewałtowski (PO) powiedział, że zaproponowana przez prezydenta nowelizacja "to przykład złej legislacji". Ocenił, że Prawo o zgromadzeniach wymaga kompleksowych zmian, a nie tylko "szczątkowej nowelizacji, która ograniczy prawo do zgromadzeń".
Prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz podkreślał, że konstytucja zapewnia obywatelom nie tylko prawo do organizowania zgromadzeń, ale także prawo do poczucia bezpieczeństwa. Jak dodał, celem zmian jest przede wszystkim stworzenie prawa chroniącego pokojowe demonstracje przed chuligańskimi ekscesami.
Przewodniczący komisji Piotr Zientarski (PO) powiedział, że choć nowela "nie spełnia wielu oczekiwań" i jest potrzeba szerszych zmian w tym zakresie, to jednak jest to krok w dobrym kierunku. "Ta inicjatywa (prezydenta-PAP), mimo że wywołała dyskusję, wymaga uchwalenia" - powiedział Zientarski.
Senatorowie PO zgłosili kilka poprawek, które następnie zostały przegłosowane przez większość komisji. Jedna z nich zmienia termin na zgłaszanie zawiadomienia o zgromadzeniu - z 6 dni do 3 dni roboczych - przed datą planowanego zgromadzenia.
Według kolejnej poprawki organ gminy zakazuje zgromadzenia publicznego zgłoszonego później, jeśli organizator zgromadzenia nie dokonał zmiany czasu lub miejsca zgromadzenia albo trasy przejścia uczestników.
Komisja zaproponowała także wykreślenie kar finansowych, które przewiduje nowelizacja; chodzi o grzywny: do 7 tys. zł dla przewodniczącego zgromadzenia, jeśli nie wykonuje on swych obowiązków i nie przeciwdziała naruszeniom porządku publicznego, oraz do 10 tys. zł dla uczestnika zgromadzenia, który nie podporządkowuje się poleceniom przewodniczącego tego zgromadzenia.
Projekt noweli Prawa o zgromadzeniach skierował do Sejmu prezydent. Przedstawił go w listopadzie zeszłego roku po zamieszkach, do których doszło na ulicach Warszawy podczas obchodów Święta Niepodległości.
Zgodnie z nową regulacją za przebieg zgromadzenia miałby odpowiadać jego przewodniczący, który musiałby być łatwo rozpoznawalny wśród pozostałych uczestników demonstracji. Do jego obowiązków miałoby należeć przeprowadzenie zgromadzenia w taki sposób, aby zapobiec powstaniu szkody z winy uczestników. Zgodnie z propozycją uczestnicy manifestacji, jak również osoby postronne, zakłócające jej przebieg, musiałyby stosować się do poleceń przewodniczącego.
Znowelizowana ustawa daje też m.in. organom gminy możliwość zakazania organizacji dwóch lub więcej zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie, jeżeli doprowadzić to może do naruszenia porządku publicznego. Projekt precyzuje, że jeśli nie jest możliwe oddzielenie zgromadzeń zgłoszonych w tym samym miejscu i czasie, gmina niezwłocznie wzywa organizatora zgromadzenia zgłoszonego później do dokonania zmiany czasu lub miejsca tej manifestacji.
Sejm znowelizował Prawo o zgromadzeniach pod koniec czerwca. Przeciw były PiS, RP, SLD i SP. Szef PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jego partia zaskarży nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany krytykują też organizacje pozarządowe m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja "Panoptykon".
HFPC chce, aby specjalny sprawozdawca ONZ ds. wolności zgromadzeń przeanalizował nowelę Prawa o zgromadzeniach. Fundacja, razem z innymi organizacjami pozarządowymi, skierowała list otwarty do marszałka Senatu, w którym apelują o "poważną dyskusję nad proponowaną ustawą". List podpisało 167 organizacji.
Senat będzie debatował nad nowelizacją na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym na 25 i 26 lipca.(PAP)