Chodzi o przygotowany przez resort finansów projekt nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw. Ma on dostosować krajowe przepisy dotyczące krótkiej sprzedaży do rozwiązań przewidzianych w rozporządzeniach Parlamentu Europejskiego i Rady UE. Obejmują one także regulacje dotyczące transakcji zawieranych w celu przenoszenia ryzyka kredytowego związanego z długiem państwowym (tzw. transakcje swapów ryzyka kredytowego z tytułu długu państwowego) oraz transakcji na instrumentach pochodnych, które są przedmiotem obrotu poza rynkiem regulowanym.
Czytaj: Krótka sprzedaż będzie dostosowana do standardów UE>>>

Krótka sprzedaż to strategia inwestycyjna, która polega na sprzedaży papierów wartościowych niebędących własnością sprzedającego. Dzięki niej można zarabiać na spadkach kursów papierów wartościowych. Inwestor przewidując, że cena danego papieru wartościowego spadnie, zobowiązuje się do jego zbycia. Jeśli jego oczekiwania się sprawdzą, osiągnie zysk stanowiący różnicę między kwotą uzyskaną ze sprzedaży (po kursie wyższym) a kwotą, za jaką dokonał zakupu papieru wartościowego.

Wiceminister finansów Dorota Podedworna-Tarnowska mówiła w czwartek w Sejmie, że unijne przepisy przewidują szereg uprawień nadzorczych, np. w sytuacji poważnego zagrożenia stabilności finansowej. Organy nadzoru rynku mogą wtedy ograniczyć transakcje krótkiej sprzedaży i swapów ryzyka kredytowego.

Wyjaśniła, że na polskim rynku kapitałowym pojawią się nowe podmioty: kontrahenci centralni i repozytoria transakcji. "Zadaniem kontrahenta centralnego jest rozliczanie transakcji instrumentami pochodnymi z zastosowaniem mechanizmów pozwalających na systemowe obniżenie ryzyka niewykonania zobowiązania przez jedną ze stron transakcji" - powiedziała. Repozytoria natomiast mają zajmować się gromadzeniem, przechowywaniem i przetwarzaniem danych dotyczących instrumentów pochodnych.

Krystyna Skowrońska z PO zapowiedziała, że jej klub poprze projekt, którego celem jest wzmocnienie rynku finansowego i zwiększenie jego bezpieczeństwa. Według niej szczegółowa dyskusja na temat zaproponowanych przez rząd zmian powinna się odbyć na forum komisji finansów.

Zdaniem Wiesława Janczyka z PiS rynek finansowy cały czas dynamicznie ewoluuje i potrzebuje adekwatnych do oczekiwań i praktycznych regulacji. "Stąd wydaje się zasadna propozycja dania nowych ram i definicji prawnych, które określą obowiązki i prawa stron transakcji i uprawnienia organów nadzoru" - powiedział. Dodał, że jego klub opowiada się za dalszymi pracami nad projektem, bowiem jest przekonany, że przyświeca mu nadrzędny cel: wzmocnienie nadzoru nad rynkiem, zwiększenie integralności oraz przejrzystości i pewności rozliczeń.

Genowefa Tokarska z PSL poinformowała, że ludowcy też opowiadają się za dalszymi pracami nad projektem. Zwróciła uwagę, że w konsultacjach projektu brało udział wiele instytucji zainteresowanych problematyką objętą regulacją. Także Zbigniew Matuszczak z SLD zapowiedział poparcie dla zmian, a Wincenty Elsner z TR ocenił, że nowe przepisy pozwolą ograniczyć ryzyka systemowe związane z rynkiem instrumentów pochodnych.

Odpowiadając na pytanie Ryszarda Zbrzyznego (SLD) o możliwość wprowadzenia w Polsce podatku od transakcji finansowych Podedworna-Tarnowska powiedziała, że MF chce, by system podatkowy w Polsce był jak najbardziej przyjazny dla podatnika, transparentny i prosty oraz efektywny, więc resort analizuje wszystkie możliwe scenariusze. "Sprawa jest bardzo żywa dla wszystkich. Myślę, że temat jest otwarty, natomiast finalna decyzja co do tego zagadnienia nie została podjęta" - powiedziała.

Omawiany w czwartek projekt przewiduje, że w Polsce organem nadzorującym przestrzeganie przepisów unijnych rozporządzeń dotyczących m.in. krótkiej sprzedaży będzie Komisja Nadzoru Finansowego. Będzie ona mogła interweniować na rynku – nakładać ograniczenia i zakazy na transakcje krótkiej sprzedaży i swapów ryzyka kredytowego "w sytuacji zagrożenia dla stabilności finansowej". Przewidziano także możliwość nakładania kar i środków administracyjnych za naruszenia przepisów; od 500 tys. zł do 1 mln zł albo 10 proc. przychodu, jednak nie więcej niż 10 mln zł. (PAP)