W pozwie wniesionym w styczniu br. partia Demokracja Bezpośrednia domagała się od Skarbu Państwa zapłaty odszkodowania w wysokości 1 zł za szkodę, jaką – jej zdaniem – ponieśli obywatele polskiego państwa na skutek wejścia w życie ustawy z 2003 r. o referendum ogólnokrajowym.

Bezpośrednim powodem pozwu było odrzucenie przez Sejm w marcu 2012 r. wniosku obywatelskiego o referendum ogólnokrajowe dotyczące powszechnego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. W pozwie do sądu Adam Kotucha, przewodniczący Demokracji Bezpośredniej napisał, że taka decyzja Sejmu naraziła obywateli "na straty moralne". "Zgodnie z konstytucją naród sprawuje władzę przez przedstawicieli albo bezpośrednio, a ustawa o referendum ogólnokrajowym nie pozwala na bezpośrednie sprawowanie władzy, gdyż wymaga zgody Sejmu na przeprowadzenie referendum" – napisał.

Demokracja Bezpośrednia złożyła pozew niemal w ostatniej chwili - w marcu br. roszczenie o odszkodowanie za szkodę powstałą w wyniku wydania ustawy z 2003 r. przedawniłoby się.

W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia oddalił jednak powództwo (sygn. I C 99/13). Sąd uznał, że Demokracja Bezpośrednia nie udowodniła, że przepisy ustawy o referendum krajowym powodują szkodę obywateli, ani nie uprawdopodobniła, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją.

Wyrok sądu jest nieprawomocny, przewodniczący partii zapowiedział, że wniesie apelację do sądu okręgowego.

Gdyby sąd uznał powództwo, partia zamierzała wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego ze skargą, zarzucając ustawie o referendum ogólnokrajowym niezgodność z konstytucją.

Demokracja Bezpośrednia powstała w marcu 2012 r., została wpisana do ewidencji partii politycznych w sierpniu 2012 r. Jej celem jest wprowadzenie w Polsce demokracji bezpośredniej.