Czytaj: TK: zmiany w listopadowej noweli ustawy o TK sprzeczne z konstytucją>>

Rzecznik KRS zauważył, że Trybunał sam podkreślił w środę, iż o legalności trybu uchwalania ustawy - którego nie zakwestionował - mógłby się wypowiedzieć w pełnym składzie. "A tego składu dziś nie było" - przyznał sędzia Żurek wskazując, że w tym upatruje objawy paraliżu TK. Pierwotnie pełny skład był przewidziany do rozpoznania tej sprawy, ale po tym, jak z jej rozpoznania wyłączeni zostali prezes i wiceprezes Trybunału, konieczne stało się wyznaczenie składu pięcioosobowego.

W środę TK nie zakwestionował konstytucyjności trybu uchwalenia całej nowelizacji ustawy o Trybunale, za niekonstytucyjne uznał natomiast poszczególne zapisy z tej nowelizacji. We wniosku do Trybunału KRS wskazywała m.in., że zasady tworzenia prawa naruszyło szybkie tempo prac legislacyjnych, co uniemożliwiło opiniowanie ustawy przez organy do tego uprawnione, w tym KRS. Podkreślała ponadto naruszenie zasady regulaminu Sejmu stanowiącej, że pierwsze czytanie ustaw ustrojowych odbywa się na posiedzeniu plenarnym Sejmu.

Dowiedz się więcej z książki
Służąc rządom dobrego prawa. Andrzej Rzepliński w rozmowie z Krzysztofem Sobczakiem
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

"W ustnym uzasadnieniu wyroku Trybunału sędzia sprawozdawca wyraził wyraźny pogląd, że doszło do naruszenia trybu legislacyjnego przy uchwalaniu tej ustawy. Wskazano, że trzy czytania, które odbywają się w Sejmie, mają polegać na realnej możliwości tworzenia przepisów, nie mogą być tylko formalnym załatwieniem sprawy" - zaznaczył sędzia Żurek.

TK przyznał w uzasadnieniu wyroku, że "trudno mówić, że odbyła się jakaś szersza debata" nad projektem nowelizacji. Sędzia Piotr Tuleja dodawał, że "nie ma wątpliwości, że postępowanie ustawodawcze następowało z naruszeniem przepisów regulaminowych", ale zakwestionowanie całej ustawy mogłoby się odbyć tylko w pełnym składzie TK.

Za niezgodne z konstytucją TK uznał zaś m.in.: zapis, że złożenie ślubowania przed prezydentem zaczyna kadencję sędziego TK; przepis zezwalający Sejmowi na ponowny wybór sędziów TK, których kadencja wygasła 6 listopada; wygaszenie kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK.

"Trybunał powiedział m.in. o ważnej rzeczy, że ślubowania u prezydenta nie może nadawać temu przyrzeczeniu charakteru wpływania na obsadzenie stanowiska. Gdyby prezydent uzyskał taką kompetencję, de facto mógłby decydować, od kogo odbierze ślubowanie, a od kogo nie odbierze. Jednak takich kompetencji w prawie nie ma, bo to Sejm wybiera sędziów TK" - wskazał sędzia Żurek, podkreślając wagę tej części wyroku i uzasadnienia TK.

Przypomniał, że już przed tygodniem TK - orzekając częściowo w innym składzie niż w środę wyraził pogląd, że wybór trzech sędziów dokonany przez poprzedni Sejm w miejsce tych, którym kadencja wygasła 6 listopada, był konstytucyjny - i środowy wyrok jedynie to potwierdził. "Istotne były też uwagi TK odnoszące się do kadencyjności sędziów" - zaznaczył. Dodał, że pytaniem pozostaje, jak do tych dwóch wyroków TK odniesie się prezydent Andrzej Duda. (PAP)