"Wyznaczyliśmy sobie harmonogram prac do końca bieżącego roku. Przyjęliśmy założenia projektów ustaw, które do końca tego roku będą przyjmowane i procedowane" - powiedziała premier na konferencji po posiedzeniu rządu.

Jednym z punktów pierwszego formalnego posiedzenia rządu była informacja szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryka Kowalczyka w sprawie wykazu prac legislacyjnych rządu.

Jak podało Centrum Informacyjne Rząd, w wykazie będą uwzględnione projekty ustaw zapowiedziane w expose premier Beaty Szydło oraz wynikające z programu wyborczego PiS.

Premier pytana, czy w czasie pierwszych 100 dni miałby zostać zrealizowany cały proces legislacyjny - od przyjęcia przez rząd do podpisu prezydenta i wejścia w życie - takich propozycji, jak program 500 zł na dziecko, podniesienie kwoty wolnej od podatku, zmiany w systemie emerytalnym, podkreśliła, że "takie daty są datami umownymi", ale dodała, że w ciągu tych "umownych" 100 dni od wygłoszenia expose "najpilniejsze projekty ustaw zostaną przyjęte bądź wdrożone do procedowania".

Według premier tempo prac nad projektami będzie też zależało od parlamentu. "Zrobimy jednak wszystko, by te deklaracje programowe, które złożyliśmy, zostały zrealizowane" - zapowiedziała.

"My chcemy działać skutecznie, szybko, ale też nie chcemy (...) ścigać się z kimkolwiek na PR i to nie będzie rząd, który będzie koncentrował się na eventach, na tym, żeby ministrowie byli celebrytami i na tym, byśmy działali tak, by to dobrze brzmiało" - tłumaczyła.

"Oczywiście, stawiamy sobie daty i cezury czasowe, bo gdybyśmy tego nie robili, to mogłyby nam te cztery lata minąć i ten zakładany plan nie byłby zrealizowany, więc po to są plany, harmonogramy i programy, by je przyjmować, ale też jesteśmy realistami" - zaznaczyła premier. Jak dodała, ona i ministrowie jej rządu "zostali wynajęci przez obywateli, by pracować i wprowadzać te zmiany, które są w Polsce potrzebne".

"Pewnie w najbliższych dniach, tygodniach będziemy musieli przeznaczyć czas na pracę i poświęcać się sprawom bezpieczeństwa" - powiedziała też Szydło. "To są kwestie, które poza nami się dzieją, ale są faktem" - podkreśliła.

Premier w expose wygłoszonym w Sejmie w zeszłym tygodniu zapowiedziała, że w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania rząd zajmie się kwestią wprowadzenia dodatku 500 zł na dziecko, począwszy od drugiego, a w rodzinach o mniejszych dochodach, od pierwszego dziecka. Także w pierwszych 100 dniach - jak mówiła Szydło - rząd zajmie się obniżeniem wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, podniesieniem do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku, wprowadzeniem bezpłatnych leków dla seniorów od 75. roku życia oraz podwyższenie minimalnej stawki za godzinę pracy do 12 zł. (PAP)

mce/ as/ abr/