Rwanda i Syria dołączyły do dziesiątki krajów, w których sytuacja w dziedzinie wolności prasy jest najgorsza. Są też w tej grupie m.in. Birma, Chiny i Iran.
W raporcie wskazano na pogarszającą się sytuację w takich krajach jak Jemen, Sudan, Turkmenistan i Erytrea. Natomiast Kuba (166. miejsce, rok wcześniej 170.) po raz pierwszy od 2002 roku, kiedy zaczęto publikować te raporty, nie znalazła się w dziesiątce krajów, w których z wolnością prasy jest najgorzej. Reporterzy bez Granic wskazują jednak, że dysydenci polityczni i dziennikarze na Kubie wciąż muszą się borykać z cenzurą i narażeni są na represje komunistycznych władz.

W raporcie ostrzeżono Unię Europejską, że grozi jej utrata pozycji światowego lidera w poszanowaniu wolności prasy. Wprawdzie 13 z 27 państw UE jest w pierwszej dwudziestce w tegorocznym rankingu, ale niektóre z pozostałych 14 krajów unijnych zajmują bardzo dalekie miejsca, w tym Włochy 49.(razem z Burkiną Faso), Rumunia 52. i Grecja 70. (m.in. razem z Bułgarią).

"Unia Europejska nie jest homogeniczna, jeśli chodzi o wolność mediów. Przeciwnie, przepaść między +dobrymi+ i +złymi+ wciąż się pogłębia" - napisano w raporcie.

Włochom, podobnie jak Francji (44. miejsce) zarzucono m.in. naruszanie zasad ochrony źródeł informacji dziennikarskich i postępującą koncentrację własności mediów.

"Wyraźniej niż kiedykolwiek widzimy, że rozwój gospodarczy, reforma instytucjonalna i poszanowanie podstawowych praw niekoniecznie idą ramię w ramię. Obrona wolności mediów wciąż jest batalią - batalią czujności w demokracjach starej Europy i batalią przeciwko uciskowi i niesprawiedliwości w reżimach totalitarnych" - podkreślił w tegorocznym raporcie sekretarz generalny Reporterów Bez Granic Jean-Francois Julliard, wskazując, że "los obrońców praw człowieka, dziennikarzy i blogerów, którzy dzielnie bronią prawa do wypowiedzi", jest przedmiotem stałej troski jego organizacji.

Julliard ponowił apel do Chin o uwolnienie tegorocznego laureata Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo, odbywającego karę 11 lat więzienia. Nazwał Liu "symbolem narastającej w Chinach presji na wolność słowa", którą to presję chińska cenzura "na razie powstrzymuje".

W raporcie wskazano, że w Rosji (140. miejsce) sprawcy aktów przemocy wobec dziennikarzy pozostają bezkarni, a reżimowa kontrola jest "ścisła jak zawsze".

Znacznie spadła w tym rankingu Ukraina (131. miejsce wobec 89. w 2009 roku), gdzie - według Reporterów bez Granic - obserwuje się "powolne, ale ciągłe" pogarszanie się sytuacji w zakresie wolności prasy od czasu, gdy w lutym br. Wiktor Janukowycz został wybrany na prezydenta.(PAP)