Prezydent powiedział w środę podczas uroczystości w 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja, że chce, aby w sprawie konstytucji RP odbyło się w przyszłym roku - gdy przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości - referendum. Podkreślił, że naród polski powinien się wypowiedzieć, co do przyszłości ustrojowej swojego państwa, na temat m.in. roli prezydenta, Sejmu, Senatu.

Na pytanie, o co konkretnie prezydent chce zapytać Polaków w referendum oraz czy przewiduje konsultacje np. z liderami partii politycznych, dyrektor prezydenckiego biura prasowego odpowiedział: "Według głowy państwa w zredagowanie pytań do referendum powinno być zaangażowanych wiele środowisk. Konstytucjonaliści, eksperci Narodowej Rady Rozwoju, prawnicy Kancelarii Prezydenta RP, etc".

Podkreślił, że propozycja przeprowadzenie referendum to inicjatywa prezydenta, jednak ostateczną decyzję ws. nowej konstytucji podejmie naród. "Pan prezydent pragnie najpierw poprosić o opinię wszystkich Polaków" - powiedział Magierowski.

Pytany, czy prezydent jest zdecydowany, aby przedłożyć projekt zmiany ustawy zasadniczej zgodny z wolą obywateli, która wynikać będzie z referendum Magierowski odpowiedział, że "wola narodu, wyrażona w referendum, powinna zostać przełożona na projekt nowej konstytucji".

Magierowski podkreślił także, że dziś trudno przewidzieć, ile czasu upłynie między referendum, a powstaniem projektu. Zaznaczył, że data referendum nie jest jeszcze ustalona.

Z kolei szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział w czwartek, że prezydent inicjatywę referendum konstytucyjnego skierował do wszystkich Polaków. "To nie jest debata o konkretnym projekcie" - zaznaczył. Pytania skierowane do Polaków - mówił - będą m.in. "o to, jaką formę prezydentury uważają za właściwą, jaką formę parlamentu".

"Nie chodzi o zaprezentowanie rozwiązań, które powinno się przyjąć lub odrzucić, ale to społeczeństwo, to Polacy, mają w referendum określić przyszły kształt ustrojowy swojego własnego państwa, to jest ważne docenienie tej woli narodu, który jest fundamentem naszego państwa" - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Według "Gazety Wyborczej" do nowej konstytucji może być wpisana silniejsza pozycja prezydenta. Gazeta przewiduje też likwidację autonimii państwa i Kościoła oraz ograniczenie włądzy samorządów.