W zeszłym tygodniu pismo w tej sprawie wysłał do sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny rzecznik praw dziecka Marek Michalak.
Napisał w nim, że obecnie obowiązujące przepisy pozwalają na działanie w Polsce podziemia adopcyjnego, umożliwiającego przysposabiane dzieci za określoną opłatą, bez udziału ośrodków adopcyjnych. Jak podkreślił rzecznik, z informacji Koalicji na Rzecz Rodzicielstwa Zastępczego sporządzonej w 2010 r. dla Ministra Pracy i Polityki Społecznej wynika, że np. w 2005 r. sądy orzekły 2 466 przysposobień, z czego tylko 678 w wyniku działania ośrodków adopcyjnych, a więc 72,5 proc. zostało zaaranżowanych w nieznany sposób.
Przewodnicząca podkomisji powołanej do rozparzenia nowelizacji Magdalena Kochan (PO) powiedziała PAP w poniedziałek, że komisja pochyli się nad propozycjami rzecznika. Przyznała, że dane, które przytacza RPD są bardzo niepokojące. "Jutro będziemy rozważać te zapisy" - zapowiedziała.
Podkreśliła, że kwestie dotyczące adopcji ze wskazaniem należy uregulować, choć ważna będzie opinia rządu na ten temat. Zaznaczyła, że chciałaby, aby w nowelizacji znalazły się stosowne przepisy; nie wiadomo, czy te, które zasugerował Michalak.
RPD postulował zmianę art. 119 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przez dodanie do niego paragrafu w następującym brzmieniu: "jeżeli jest to zgodne z dobrem dziecka, przysposobienie może nastąpić, na wniosek osoby wskazanej przez matkę lub ojca, którą może być wyłącznie krewny lub powinowaty dziecka”.
W ten sposób wskazanie przez rodzica osób przysposabiających zostałoby ograniczone do osób spokrewnionych z dzieckiem, które zachowałyby prawo do podjęcia samodzielnej decyzji, czy chcą wystąpić o przysposobienie. Osoby trzecie zostałyby jednoznacznie wykluczone z grona osób, które mogą być wskazane jako osoby przysposabiające.
W ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która weszła w życie z początkiem tego roku są zapisy, które miały ograniczyć adopcje ze wskazaniem, jednak zabrakło w niej przepisów jednoznacznie ograniczających ten proceder. Obecnie wszystkie adopcje mają odbywać się przez ośrodek adopcyjny. Nawet jeśli matka mówi, kto ma opiekować się jej dzieckiem, rodzice adopcyjni powinni mieć kwalifikację ośrodka i ukończone szkolenie, a decyzję i tak zawsze podejmie sąd. Jednak zdarza się - jak wynika ze skarg wpływających do biura RPD - że sądy rezygnują z zasięgania opinii ośrodka adopcyjno-opiekuńczego, mimo że jest ona wymagana. (pap)