O umorzeniu postępowania wobec Wiesława S. poinformował rzecznik olsztyńskiej Prokuratury Okręgowej prokurator Zbigniew Czerwiński. Jak podał powodem decyzji śledczych był fakt, że Wiesław S. już był w sprawie zabójstwa Tomasza S. sądzony i wydano wobec niego prawomocne orzeczenie - skierowano go na przymusowe leczenie sądowo - psychiatryczne. Na oddziale spędził 9 lat.

"A polskie prawo mówi, że nie można być dwa razy karanym w tej samej sprawie" - podkreślił prokurator Czerwiński.

Czytaj: SN: sąd ma zbadać jeszcze raz sprawę zabójstwa sprzed lat>>>

Wiesław S. przed rokiem został aresztowany za włamania. Gdy był w areszcie napisał do prokuratury list, w którym poinformował, że jest gotów podać nowe informacje związane z zabójstwem Tomasza S., do którego doszło w 1999 roku. Wówczas w jeziorze Pluszne pod Olsztynem znaleziono poćwiartowane zwłoki, które uznano za szczątki Tomasza S. Za zabójstwo i poćwiartowanie S. sąd skazał prawomocnie na dożywocie Jacka Wacha (zgadza się na podawanie swojego nazwiska).

Gdy prokuratorzy zaczęli weryfikować informacje nadesłane im przez Wiesława S., w lesie pod Olsztynem odnaleźli zakopane zwłoki. Badania DNA bez wątpienia potwierdziły, że należały one do Tomasza S. Dodatkowo Wiesław S. zeznał, że to nie Wach, ale on zabił S. W związku z tym otrzymał zarzut zabójstwa.

Wach na mocy decyzji Sądu Najwyższego został ostatnio oczyszczony z wyroku dożywocia i jego proces będzie rozpoznawany na nowo przez sąd w Suwałkach. W ocenie jego mecenasa Jakuba Orłowskiego ponowny proces Wacha może rozpocząć się na początku przyszłego roku.

Umarzając postępowanie w sprawie zabójstwa Tomasza S. przez Wiesława S. prokuratorzy zdecydowali, że nadal będą ustalać, kto oprócz Wacha i Wiesława S. mógł mieć związek z zabójstwem Tomasza S. w 1999 roku.

"Nie możemy ujawnić, dlaczego prokurator przyjął tezę, że w tej sprawie występowały inne osoby" - przyznał prokurator Czerwiński.

Inny z wciąż prowadzonych wątków sprawy dotyczy ustalenia, czyje pokawałkowane zwłoki w 1999 roku wyłowiono z jeziora Pluszne. Przez lata szczątki te spoczywały na cmentarzu w Suwałkach w grobie opisanym jako Tomasz S.

"W ostatnim czasie na zlecenie prokuratora ekshumowano te szczątki i przewieziono do zakładu medycyny sądowej w Gdańsku. Tam dokonano ich oględzin, a specjaliści będą próbowali ustalić profil DNA tej osoby" - powiedział prokurator Czerwiński podkreślając, że przy dzisiejszych metodach badawczych ustalenie takiego profilu jest możliwe.

"Badania DNA sprzed lat nie są wiarygodne, bo mówiły, że to Tomasz S. Dziś wiemy, że z całą pewnością to nie był on" - przyznał prokurator Czerwiński.

Na razie nie wiadomo, czy Wiesław S. zostanie oskarżony w sprawie włamań, za które trafił do aresztu. Prokurator Czerwiński przyznał, że śledczy czekają na wynik opinii związanej z jego stanem psychicznym.

Oczyszczony z wyroku dożywocia Jacek Wach nadal przebywa w więzieniu w Kamińsku - odsiaduje wyroki za kradzieże i rozboje. Jego adwokat złożył wniosek o wydanie w jego sprawie tzw. wyroku łącznego, który pozwoliłby Wachowi na opuszczenie więzienia w najbliższych miesiącach. Jeszcze nie wyznaczono terminu posiedzenia, na którym sąd rozpozna ten wniosek. (PAP)

jwo/ mhr/