W trakcie prac parlamentarnych wiceminister obrony narodowej Beata Oczkowicz wyjaśniała, że przepisy dotychczas regulujące tę kwestię "całkowicie utraciły aktualność", gdyż rejony te uległy znacznej urbanizacji, a punkty geograficzne zatarły się w wyniku rozszerzania granic aglomeracji miejskich.

Ponadto na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego art. 1. dekretu o obszarach szczególnie ważnych dla obrony kraju przestał obowiązywać 10 lat temu. W obrocie prawnym pozostały jedynie przepisy dekretu regulujące zasady przyznawania odszkodowań od państwa i odpowiedzialność karną za wykraczanie przeciw przepisom wydanym na podstawie dekretu.

Administrowanie pasem nadbrzeżnym należy do kompetencji właściwych terytorialnie urzędów morskich. Z zarządzania nimi wyłączono obszary morskich wód wewnętrznych, które wraz z przyległymi do nich terenami lądowymi stanowią porty wojenne - czyli tereny zamknięte.

Część akwenów morskich, przeznaczonych dla Marynarki Wojennej, jest czasowo lub na stałe zamykana dla żeglugi i rybołówstwa. Strefy te są naniesione na mapy morskie. Obecnie nie ma żadnych ograniczeń żeglugi w granicach rejonów umocnionych.

Oczkowicz podkreślała, że uchylenie przepisów dekretu nie jest zagrożeniem dla ochrony interesów sił zbrojnych RP ani dla obronności państwa, ponieważ obowiązujące przepisy w pełni zapewniają ochronę i bezpieczeństwo Polski.

Teraz ustawa trafi do prezydenta, który może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli zdecyduje się ją podpisać, wejdzie ona w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.