Według PiS niedopuszczalne jest tworzenie takiego prawa, która oddziałuje tylko na jedną spółkę - w tym wypadku KGHM wydobywającą miedź i srebro. Posłowie PiS podkreślili, że ustawa łamie m.in. zasadę poprawnej legislacji i procedurę ustawodawczą.
We wniosku do TK przekazanym PAP parlamentarzyści PiS argumentowali, że ustawa o podatku od wydobycia kopalin jest niezgodna m.in. z art. 2 konstytucji, wedle którego "RP jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej" oraz art. 20 mówiącym, że społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej stanowi podstawę ustroju gospodarczego RP.
Według PiS ustawa jest również sprzeczna m.in. z art. 21 ust. 1 ("RP chroni własność i prawo dziedziczenia") i art. 22 (Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny").
"Uważamy, że jeżeli buduje się sensowny system podatkowy, to nie można tworzyć ustaw dla jednego podatnika, nie można zabierać mu połowy dochodu i nie można tego robić z dnia na dzień. To są podstawowe argumenty" - mówił podczas konferencji w Sejmie poseł PiS Paweł Szałamacha.
"Rząd musi zachować pewne zasady. Te zasady są zawarte niektóre bezpośrednio w konstytucji, niektóre są wywiedzione przez Trybunał w ciągu kilkunastu lat - chodzi o odpowiednie vacatio legis, ochronę prawa własności przed konfiskatą podatkową, zasadę poprawnej legislacji" - dodał.
Posłanka PiS Elżbieta Witek zaznaczyła, że ustawa wzbudziła wielki niepokój w zagłębiu miedziowym. "KGHM jest perłą w koronie polskiej gospodarki. Skutki tej ustawy dotykać będą nie tylko zagłębie miedziowe, Dolny Śląsk, ale całą Polskę" - powiedziała.
Witek poinformowała, że Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" w najbliższym czasie zamierza złożyć do TK analogiczny do PiS wniosek. W kwietniu w życie weszła ustawa o podatku od wydobycia niektórych kopalin, zgodnie z którą obowiązuje specjalny podatek od wydobycia miedzi i srebra.
Sejm ustawę uchwalił w marcu. Posłowie odrzucili wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję. Nie przeszły m.in. poprawki PiS, zmierzające do obniżenia podatku czy wprowadzenia możliwości odliczania daniny od podstawy opodatkowania. Odrzucone zostały także poprawki lewicy i PiS zmierzające do przesunięcia terminu wejścia w życie ustawy na 1 stycznia 2013 r.
Minister finansów Jacek Rostowski przekonywał w marcu, że o tym, iż podatek będzie wprowadzony, było wiadomo już po expose premiera. "Dochody z tego podatku są zawarte w ustawie budżetowej, która była złożona w tym Sejmie przed końcem roku. Więc ten podatek nie powinien być w żadnej mierze jakąkolwiek niespodzianką dla kogokolwiek" - mówił. (PAP)