Śledztwo dotyczy udaremnienia osobom uprawnionym zapoznania się z istotną dla nich informacją poprzez niedoręczenie im 15 przesyłek poleconych - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka płockiej prokuratury okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska.

Pod koniec stycznia do Komendy Miejskiej Policji w Płocku zgłosiła się kobieta, która przekazała płócienną, nieoznakowaną torbę wypełnioną 15 listami poleconymi, znalezioną na klatce schodowej bloku, w którym mieszka. „Były to głównie przesyłki z sądów do osób fizycznych, w tym adwokatów. Do wszystkich adresatów znalezionych listów prokuratura wysłała zapytanie, czy składają wniosek o ściganie przestępstwa. Czekamy teraz na ich odpowiedzi” – powiedziała PAP Śmigielska-Kowalska.

Wyjaśniła, że w przypadku, gdy żaden z adresatów nie złoży wniosku o ściganie, śledztwo zostanie umorzone; jeżeli natomiast któryś z adresatów złoży taki wniosek, to śledztwo będzie kontynuowane w tym zakresie, czyli odnośnie konkretnych przesyłek, których wniosek lub wnioski będą dotyczyły.

Na obecnym etapie postępowania płocka prokuratura rejonowa prowadzi ustalenia, dotyczące m.in. osoby odpowiedzialnej za doręczenie korespondencji, która znajdowała się w znalezionej torbie oraz okoliczności jej porzucenia bądź zagubienia. Jednocześnie śledczy poinformowali wszystkich nadawców listów o zatrzymaniu korespondencji do czasu wyjaśnienia sprawy. Prokuratura zwróci się też o zajęcie stanowiska przez Polską Grupę Pocztową.

Okręgowa Rada Adwokacka w Płocku przesłała pod koniec stycznia do ministra sprawiedliwości protest w sprawie formy i sposobu doręczania korespondencji sądowej przez Polską Grupę Pocztową. Według Rady obecna procedura przekazywania przesyłek sądowych „nie odpowiada powadze i autorytetowi wymiaru sprawiedliwości, powoduje zakłócenie pracy nie tylko sądów, ale również prokuratur, adwokatów i stron w postępowaniach sądowych”. W opinii płockich adwokatów, doręczana korespondencja nie jest należycie zabezpieczona przed dostępem osób trzecich, co sprowadza ryzyko ujawnienia jej tajemnicy.

Polska Grupa Pocztowa, która w ramach kontraktu ma w latach 2014-15 obsługiwać korespondencję z sądów i prokuratur, informowała pod koniec stycznia, że dostarczyła już 3,7 mln listów i miała jedynie 306 reklamacji.

Na początku lutego Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął kontrolę Polskiej Grupy Pocztowej. Chodzi m.in. o sprawdzenie procedur przestrzegania tajemnicy pocztowej. (PAP)