"Po prostu nie poradzimy sobie z oczekiwanym wzrostem liczby pasażerów, jeśli sprawy będą się miały tak, jak obecnie" - ostrzegł Tyler, zwracając się do 600 przedstawicieli linii lotniczych z całego świata przybyłych na konferencję do Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Już w przyszłym roku, według prognoz IATA, samoloty przewiozą 3 miliardy osób.
W dalszej perspektywie, do 2020 roku, pojawią się na lotniskach "checkpointy przyszłości", przez które pasażerowie będą przechodzili bez zatrzymywania się, zdejmowania płaszczy i butów, oddawania do kontroli laptopów lub butelek z płynami znajdujących się w bagażu - zapowiadał Tyler, roztaczając wizję przyszłości.
Stopniowe wprowadzanie tych zmian na lotniskach zacznie się, według dyrektora generalnego IATA, już w 2014 roku.
Pierwsi skorzystają z ułatwień w odprawach pasażerowie najczęściej korzystający z usług linii lotniczych, uczestnicy programów lojalnościowych, czyli tzw. frequent flyers, ponieważ linie lotnicze i służby bezpieczeństwa mają o nich więcej informacji. Jak zapowiedział Tyler, amerykańska administracja opracowuje dla nich nowy program wstępnych odpraw, który wkrótce ma być wprowadzony w życie w 35 portach lotniczych. "Nie możemy rozbudowywać, rozbudowywać i rozbudowywać, aby znaleźć miejsce dla wszystkich istniejących systemów (kontroli) i kolejek" - powiedział Tyler.
Długoterminowa perspektywa rozwoju lotniczego transportu pasażerskiego to według Tylera 6 miliardów pasażerów w 2030 roku. (PAP)