Waszczykowski w poniedziałek wieczorem w TVN24 przekonywał, że rosyjskie śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej należy umiędzynarodowić. "Trzeba poprosić ekspertów międzynarodowych, żeby zrobili audyt raportu Anodiny, audyt raportu Millera, wskazali nam problemy" - mówił. Wyjaśniał, że chodzi o ekspertów przede wszystkim z krajów sojuszniczych, m.in. USA, z których pomocy miałyby skorzystać polskie komisje.

"Będziemy skarżyć śledztwo rosyjskie do Strasburga za przewlekłość, i skarżyć przetrzymywanie naszego mienia państwowego do trybunałów arbitrażowych, aby wydano wyrok skazujący Rosję, nakazujący Rosji wydanie nam mienia" - powiedział Waszczykowski.

Podkreślił, że nie wymaga to "żadnej wojny z Rosjanami, wyciągania szabli, tupania". "Wymaga to stanowczego wykorzystania całego instrumentarium dyplomatycznego, jakie jest w ręku suwerennego państwa" - powiedział Waszczykowski.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany w poniedziałek, jak rząd PiS będzie wyjaśniał przyczyny tragedii w Smoleńsku, odpowiedział: "nie trzeba żadnych nadzwyczajnych instytucji, tu trzeba uczciwego śledztwa". "To musi załatwić wymiar sprawiedliwości i normalnie funkcjonująca prokuratura" - podkreślił. Dodał, że nie ma potrzeby powoływania komisji międzynarodowych - "chyba, że ktoś z zewnątrz będzie coś takiego proponował".

Wrak tupolewa znajduje się w Rosji. Rosyjskie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zostało przedłużone do 10 marca przyszłego roku - poinformowała pod koniec października Naczelna Prokuratura Wojskowa. Polska prokuratura otrzymała taką informację od rosyjskiego Komitetu Śledczego.

W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., w drodze na uroczystości rocznicowe do Katynia, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria i wielu wysokich urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

Waszczykowski odpowiadał również na pytanie o relacje z Niemcami. Mówił, że z Niemcami do dyskusji są kwestie bezpieczeństwa regionu w ramach NATO, polityki energetycznej i klimatycznej. "To kwestie do rozwiązania przez spokojną, cierpliwą dyplomację i perswazję" - powiedział.

Na pytanie o imigrantów, odpowiedział: "Polska nie zmieni zobowiązań wobec uchodźców. Wszyscy, którzy uchodzą z obszarów wojny i wykażą się, że byli albo mogą być represjonowani, gdyby tam wrócili, mają prawo ubiegania się o azyl polityczny i Polska ma obowiązek rozpatrzyć wnioski o azyl".

Dodał, że nie oznacza to, że Polska ma obowiązek przyjmowania kwot imigrantów "w ciemno", bo każda sprawa jest indywidualna. "Polska nie ma obowiązku przyjmować imigrantów zarobkowych" - zaznaczył.(PAP)