"Nowym Prawem restrukturyzacyjnym chcielibyśmy objąć przede wszystkim małych i średnich przedsiębiorców (MSP), którym znacznie trudniej jest skorzystać z pomocy prawnej. Chcemy dać im szansę zaznajomienia się z nowymi regulacjami, które dadzą im szansę uratować ich przedsiębiorstwa" - mówił Węgrzyn (na zdjęciu) podczas II Polskiego Kongresu Prawa Restrukturyzacyjnego. Jak podkreślił, ustawa jest priorytetem resortu sprawiedliwości, a minister Grabarczyk do minimum ograniczył inne projekty.

Czytaj: Nadchodzą zmiany w prawie restrukturyzacyjnym i upadłościowym>>>

"Projekt ustawy (nowego Prawa restrukturyzacyjnego - PAP) jest już w fazie końcowej, w Sejmie odbywa się drugie czytanie. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu podkomisja zakończy prace i przedstawi sprawozdanie końcowe, co pozwoli Sejmowi uchwalić ją przed wakacjami parlamentarnymi" - powiedział.

Projekt nowego Prawa restrukturyzacyjnego przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z Ministerstwem Gospodarki, a we wrześniu ub. roku został on przyjęty przez rząd. Zgodnie z projektem firmy znajdujące się w tarapatach finansowych będą mogły skorzystać z procedur restrukturyzacyjnych, które pozwolą im opanować problemy z płynnością i uniknąć likwidacji. Zdolność restrukturyzacyjną będą mieli wszyscy przedsiębiorcy; nie będą jej posiadać Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego.

Z kolei wiceminister gospodarki Mariusz Haładyj zwrócił uwagę, że reforma może być dużym wyzwaniem dla sędziów sądów rejonowych, w których gestii będą pozostawały nowe przepisy. Jak mówił, do tej pory nie przeprowadzano zbyt wielu postępowań naprawczych, wskutek czego nie wykształciła się praktyka, z której mogliby czerpać syndycy.

Węgrzyn zauważył, że sędziowie dostaną do ręki doskonałe narzędzie, ale przede wszystkim powinno się zmienić ich myślenie o sprawach niewypłacalności. Zapowiedział też szkolenia dla sędziów. "Nie będzie to łatwe, ponieważ zmiana mentalności jest czymś znacznie trudniejszym niż zmiana przepisów" - przyznał Węgrzyn.

Wiele wyzwań w związku z nowymi przepisami - kontynuował Haładyj - stoi również przed przedsiębiorcami.

"Przedsiębiorca nie musi automatycznie stosować Prawa restrukturyzacyjnego, jak jest to np. w przypadku upadłości likwidacyjnej. Są to rozwiązania fakultatywne, a ich podjęcie zależy od samego przedsiębiorcy. Niestety obserwując stosowanie takich fakultatywnych rozwiązań w gospodarce, jak np. mediacje czy arbitraż, nie są one stosowane masowo, mimo że są one korzystne zarówno dla dłużnika jak i wierzyciela" - wskazał Haładyj. Zaznaczył, że ogromną rolę w upowszechnianiu nowych przepisów mogą odegrać sądy, nakłaniając strony postępowań do ich stosowania.

Ważnym elementem reformy Prawa restrukturyzacyjnego ma być Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości (CRRU). Ma on zawierać m.in.: wyszukiwarkę prowadzonych spraw upadłościowych, wykaz syndyków i biegłych, informacje o wszystkich postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Korzystanie z rejestru będzie bezpłatne. Znajdą się w nim także wzory pism i formularzy, wymagane w trakcie postępowania.

"Znajdujemy się na etapie Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. Mamy nadzieję, że w ciągu dwóch miesięcy dojdzie do ogłoszenia przetargu na stworzenie tego rejestru. Myślę, że w przyszłym roku uda się go uruchomić" - poinformował Węgrzyn.

Wiceminister sprawiedliwości uważa, że ideą powstania CRRU, była potrzeba zwiększenia dostępu do informacji o likwidowanych składnikach majątku, przez co ma się zwiększyć jego podaż i liczba osób nim zainteresowanych oraz wartość zbywcza majątku. W sumie ma on wpłynąć na lepsze zaspokojenie roszczeń wierzycieli. CRRU ma ułatwić również komunikację między sądami, a syndykami i zainteresowanymi osobami. W miarę rozwoju rejestru, w przyszłości powinien on również umożliwiać zakup składników majątkowych przez internet, co jednak, według Węgrzyna, wymagać będzie prac nad odpowiednim jego zabezpieczeniem. (PAP)